VegeDietetyka
mój styl życia, myślenia i jedzenia
czwartek, 9 lipca 2026
makaron z sosem z bobu szpinakiem lub pomidorami suszonymi
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
piątek, 20 lutego 2026
SAŁATKA Z CZERWONĄ FASOLĄ I WIÓRKAMI SELEROWYMI
- Selerowe wiórki ze słoiczka
- to taka sałatka 3 strąki papryki (może być
mniej)
- kawałek sera żółtego (zwykły lub wegański)
- puszka ananasa (może być
kawałek świeżego ananasa)
- połowa por
- sól i pieprz do smaku
- trochę majonezu zwykłego lub wegańskiego (może być
wymieszany z jogurtem)
- ugotowana fasola najlepiej
czerwona (100 - 150 g) lub z puszki. (1
puszka)
Wykonanie
- Kaszę lub ryż ugotować.
- Paprykę
pokroić w kosteczkę,
- ser zetrzeć na tarce,
- pora posiekać ,
- wszystkie składniki
wymieszać,
- doprawić,
- polać majonezem,
- wymieszać.
UWAGI
- sałatki wychodzi sporo, wystarczy na kilka osób (na przyjęcie, święta lub do pracy do lunchboxa)
- Jeśli ma być jako samodzielna potrawa kaszy lub ryżu może być więcej, ale również świetnie smakuje bez kaszy lub ryżu.
- Polecam inne polecane przeze mnie potrawy w dziale PRZEPISY
- Jesli potrzebujesz pomocy dietetyka, sesji ThetaHealing zapraszam do kontaktu przez formularz kontaktoy
- zapraszam też na stronę VegeDietetyka na facebooku
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
piątek, 23 lutego 2024
WEGAŃSKI STROGONOW
- paczka kotletów sojowych ok 100g (z połowy też wyjdzie całkiem sporo)
- 200-300 g pieczarek (ja lubię dużo)
- ładna duża cebuli zwykła lub czerwona
- 2-3 ząbki czosnku
- 150-200g ogórków kiszonych (im więcej tym potrawa będzie bardziej kwaśna)
- ok pół szklanki naturalnego soku z dobrych ekologicznych ogórków kiszonych.
- pół litra passaty pomidorowej, (może być domowy przecier, ja właśnie mam takie przetwory)
- odrobina oliwy z oliwek lub innego oleju, na którym smażysz
- przyprawy: sól, pieprz, majeranek, pieprz ziołowy i dający smak umami sos sojowy i wędzona papryka i odrobina cukru lub inne słodzidło (eksponuje i uzupełnia smak pomidorów)
- dla złagodzenia smaku przyda sie trochę mleka lub śmietanki roślinnej. Przepis na domowe mleko roślinne znajdziesz TUTAJ
- ugotować kotlety według przepisu na opakowaniu. Do wywaru można dodać sos sojowy, kilka kulek ziela angielskiego i kilka liści laurowych. Ostudzić porwać lub pokroić w paski
- cebulę obrać, pokroić w kosteczkę i podsmażyć w naczyniu, w którym będzie gotowa potrawa na aż się ta cebulka ładnie zrumieni
- pieczarki pokroić w kostkę i dodać do cebuli, smażyć aż puszczą wodę i lekko sie zrumienią
- dodać pokrojone lub porwane kotlety sojowe i dać im sie porządnie wysmażyć razem z cebulką i pieczarkami, by były lekko przysmażone chrupiące i rumiane
- dolać passatę pomidorową lub pomidory z puszki.
- dodać pokrojone w kostkę ogórki kiszone
- doprawić solą pieprzem, sosem sojowym, papryką wędzoną, pieprzem ziołowym, odrobiną majeranku i na koniec zrównoważyć smak odrobiną cukru.
- po chwili dodać stopniowo wodę z ogórków sprawdzając smak, by nie zrobić zbyt kwaśnej potrawy
- po chwili gotowania doprawić ponownie według uznania i jeśli trzeba, dodać odrobinę mleka roślinnego
- Jeśli potrzebujesz konsultacji w sprawie diet roślinnych dla siebie lub swojej restauracji
- Jeśli potrzebujesz sesji ThetaHealing w której pomogę przeprogramować szkodliwe programy i przekonania np. na temat swoich relacji z jedzeniem lub poczuciem własnej wartości
- przez formularz kontaktowy bloga
- przez stronę VegeDietetyka na Facebooku
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
poniedziałek, 1 stycznia 2024
CIASTO Z FASOLI
- 280g ugotowanej fasoli (ok 130 g suchej) lub 1 puszka
- 5 jaj
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 6 łyżek kakao ciemnego niesłodzonego
- 6 łyżek oliwy z oliwek (masla/oleju kokosowego)
- 4 łyżki syropu z agawy/miodu
- 1 łyżka wody z rozpuszczonym słodzikiem ze stewii (wg uznania)
- ugotować i ostudzić fasolę lub przepłukać i odsączyć fasolkę z puszki.
- Wrzucić do blender fasolkę, 3 jaja, ekstrakt waniliowy, słodzik i sól. Miksować az wszystko będzie miało płynna i gładką konsystencje.
- W misce wymieszać kakao, proszek do pieczenia i sode.
- Oddzielnie ubic tłuszcz z syropem/miodem, az do polaczenia. Dodawać 2 pozostałe jaja ciągłe ubijając (po dodaniu każdego jaja ubijać ok 1 minutę).
- Wlać do tego masę fasolowa i wymieszać, a następnie dodać kakao i ubijać mikserem na wysokich obrotach przez minutę.
- Wylac mase do natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia formy. Ostukać lekko aby pozbyć sie pęcherzyków powietrza.
- Wstawić do nagrzanego na 170C piekarnika i piec przez 40-45min. Ciasto będzie gotowe, jeśli jest z wierzchu twarde i lekko uwypuklone.
- Wyjąć i odstawić do wystygnięcia.
- Można przełożyć ulubionym kremem np:
- bananem wymieszanym z twarożkiem lub nutellą albo czekoladą,
- dżemem lub konfiturą.
- bitą śmietaną
- ubitym mlekiem kokosowym połączonym z wiórkami kokosowymi
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
sobota, 3 grudnia 2022
MOJA WEGŃSKA WERSJA ZUPY MISO
Inspiracje kulinarne z różnych stron świata zawędrowały ostatnio w okolice Japonii, gdzie je się dużo wodorostów, bardzo potrzebnych w diecie roślinnej ze względu na zawartość cennego jodu.
Sama pasta miso tez jest doskonałym składnikiem wielu potraw. Świetnie uzupełnia smak umami, tak bardzo potrzebny w diecie roślinnej. Mimo, że pochodzi z dalekiego wschodu, bardzo dobrze komponuje się również z daniami kuchni polskiej. Ma właściwości probiotyczne, ponieważ powstaje z fermentowanej soi.
Zaczęło się od tego, że spróbowałam zupy miso z tofu w pobliskim Sushi Barze. Potem przekopałam pół Internetu i kulinarnych kanałów na YouTube i doszłam do wniosku, że praktycznie ile blogerów, tyle przepisów. Wtedy postanowiłam robić zupę miso samodzielnie w domu, a na mieście jem tylko od czasu do czasu dla inspiracji i przyjemności.
Oto mój przepis
składniki na ok 2,5-3l zupy.
- grzyby shitake (można pominąć) kup tutaj
- ok 300-400g mrożonej włoszczyzny w paski lub ok 250-300g startych na tarce o grubych oczkach lub pokrojonych w słupki warzyw korzeniowych (marchew, pietruszka seler)
- kostka tofu wędzonego - raczej kupisz na mieście :) a jeśli nie to kup tutaj
- garść glonów wakame (ok pół kubka) może być takie ewentualnie wersja trochę droższa
- jedna lub dwie łyżki pasty miso kup tutaj
- sos sojowy tu jest bezglutenowy lub zwykły z pszenicą
- odrobina tłuszczu np oliwy z oliwek lub oleju kokosowego.
- sól, pieprz do smaku - mam nadzieję, że masz :)
- jeśli masz ochotę, odrobina mleka roślinnego kupnego lub zrobione w domu
- opakowanie ulubionego makaronu ryżowego 200g ja lubię szeroki ale jest też cieniutki 3 mm
- kiedy wpadniesz na pomysł robienia zupy miso zalej ciepłą wodą grzyby shitake, niech się namoczą chociaż godzinkę. Niektórzy nie moczą tylko przepłukują w celu pozbycia sie zanieczyszczeń. Ja to robię, bo grzyby namoczone będą miękkie i oddadzą więcej cennego smaku umami. Kiedy się namoczą, pokój je w paseczki lub kosteczkę i wrzuć do wrzątku. Pogotuj chwilę i przejdź do kolejnego etapu. Jeśli nie masz czasu moczyć grzybki, to albo ich nie jedz od razu, one zmiękną pod wpływem ciepła, albo pomiń ten krok.
- garść glonów wakame (ok pół kubka) umieść w naczyniu objętościowo kilkakrotnie większej i zalej ciepłą wodą. Glony pod wpływem wody rozprostują się, staną się bardziej miękkie i powiększą swoją objętość.
- Do wywaru z grzybów lub wrzątku dodaj odrobinę sosu sojowego.
- Następnie dodaj warzywa mrożone lub starte na tarce o grubych oczkach. Jeśli chcesz wzmocnić smak wywaru warzywnego, możesz skorzystać w odrobiny zmielonych suszonych warzyw lub wegańskiej kostki bulionowej o dobrym składzie,
- Po chwili gotowania dodaj pokrojone w kostkę tofu
- Następnie dodaj namoczone wcześniej glony, które, jeśli chcesz, równie możesz trochę pokroić
- Następnie dodaj odrobinę tłuszczu (olej kokosowy lub oliwa z oliwek)
- dopraw solą i pieprzem, a jeśli już poznasz smak podstawowej wersji zupy, możesz wprowadzić inne przyprawy w bardzo niewielkiej ilości by nie przytłoczyć smaku zupy
- Na koniec ja dodaję pastę miso. Są dwa sposoby dodawania pasty miso. Jedni dodają na końcu po wyłączeniu palnika, inni dodają na samym początku. Pastę miso należy rozpuścić w odrobinie cieplej wody lub tej trochę ostudzonej zupy, dokładnie wymieszać w wlać do całości potrawy. Dodawanie na końcu gotowania pozwala na zachowanie właściwości probiotycznych powstałych w procesie fermentowania soi. Ja właśnie wybieram tę wersję. Aby uchronić te właściwości pamiętaj o tym, by odgrzewając zupę też uważać, by jej nie doprowadzić do wrzenia. Są oczywiście kucharze, którzy dodają pastę miso do zup i sosów podczas gotowania, do wrzątku i nic sobie nie robią z ich właściwości probiotycznych, koncentrując się jedynie na smaku.
- Jeśli masz ochotę kapnij odrobinę mleka roślinnego, ale nie jest to konieczne.
- W czasie, gdy zupa się gotuje, ugotuj ulubiony makaron ryżowy według przepisu na opakowaniu
- Na głęboki talerz lub miseczkę nałóż trochę ryżowego makaronu i zalej zupą, uważając, by wszystkie składniki nabrać na chochelkę i delektuj się wspaniałym orientalnym smakiem. Możesz oczywiście jeść bez makaronu, będzie bardziej fit.
- porady dietetyka,
- sesji metodą ThetaHealing
- masz pomysł na współpracę
- chcesz, bym poprowadziła warsztaty kulinarne lub warsztaty zmiany nawyków żywieniowych
- poprzez formularz kontaktowy bloga
- lub wyślij wiadomość na stronie VegeDietetyka na facebooku
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
piątek, 15 lipca 2022
FASOLKA SZPARAGOWA A LA ALGIO E OLIO
- jedną papryczkę chili
- pół główki czosnku
- pęczak natki pietruszki bez łodyg
- ewentualnie pół słoiczka suszonych pomidorów lub kilka pomidorków suszonych namoczonych wcześniej
- oliwę która jest w słoiczku lub odrobinę zwyklej oliwy z oliwek do podsmażenia
- Starty parmezan w ulubionej ilości Może być tradycyjny , wegański że sklepu lub ten który robię sama rozdrabniając w młynku lub rozdrabniaczu mieszankę płatków migdałowych z płatkami drożdżowymi.
- Fasolkę trzeba ugotować w osolonej wodzie tak jak lubimy
- Na małej patelni na oleju z suszonych pomidorów lub na odrobinie oliwy z oliwek podsmażamy lekko: rozdrobniony czosnek, posiekaną natkę pietruszki i drobniutko pokrojoną papryczkę chili oraz dla chętnych kilka suszonych pomidorów z zalewy. To smakuje zupełnie inaczej niż dodanie świeżego pomidora , nie polecam
- Mieszamy wszystko to razem i potem posypujemy parmezanem zwykłym lub wegańskim ze sklepu albo zrobionym według opisanego wyżej mojego pomysłu
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych
czwartek, 31 marca 2022
KOTETY BURACZANE Z DODATKIEM WYSOKOBIAKOWYCH STRĄCZKOW
UDAŁO SIE!!!!!
wreszcie zrobiłam kotlety czy jak kto woli burgery z buraczków )
słyszałam o przepisach na buraczane kotlety z kaszą jaglaną jednak ja osobiście uważam, że kotlety z kaszą i jakimś warzywem nie są pełnowartościowe, bo nie zawierają zbyt wiele białka o białku w dietach roślinnych przeczytasz tutaj Dlatego moje kotlety są wysokobiałkowe
zasada jest prosta i powtarza się w innych moich przepisach na. kotleciki.
składniki i wykonanie
- pół kilo ugotowanych buraczków zetrzyj na tarce o drobnych oczkach.
- 150 g suchych roślin strączkowych np. fasola mung ( kup tutaj na allegro, ) soczewicy czarnej ( kup tu na allegro ) lub maleńkiej czerwonej fasolki adzuki ( kup na allegro.) One mają lekko ziemisty smak i łatwo się rozpadają po ugotowaniu. Należy je ugotować dodając soli dopiero pod koniec gotowania a następnie rozdrobnić palcami lub jakimś narzędziem. Po ugotowaniu strączków objętościowo będzie mniej więcej tyle, ile buraczków
- dodaj 2 łyżki siemienia lnianego zmielonego i nadal mieszaj i wyrabiaj masę
- dopraw ulubionymi przyprawami, solą pieprzem czarnym i ziołowym itp.
- jeśli masa jest zbyt lepka, dodaj odrobine mąki z cieciorki lub innej
- zostaw na poł godziny lub dłużej w lodówce, żeby masa się związała a siemię chłonęło wilgoć z masy
- uformuj kotleciki w kształcie babcinych mielonych lub płaskich okrągłych burgerów
- panieruj w mieszance rozdrobnionych płatków kukurydzianych kup tutaj pół na pól z mąką z cieciorki (możesz kupić tutaj)
- usmaż lub upiecz w piekarniku
wiele lat pracowałam w rehabilitacji robiąc masaż leczniczy. To, oraz sytuacja zdrowotna moja i członków rodziny skierowała mnie do poszukiwań wiedzy. Dziś jestem terapeutką pomagającą znaleźć przyczynę i rozwiązanie w wielu zagadnieniach zdrowotnych i życiowych


