Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CO JEMY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CO JEMY. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 września 2017

KOKTAJL ŚNIADANIOWY Z OWSIANKĄ

Pokarm współczesneog czlowieka przybiera ostatnio często postać płynną. Ma to swoej zalety i wady. Postać płynna pokarmów ułatwia trawienie, ale też nie angażuje w pełni procesów żucia, który jest do tego trawienia bardzo potrzebny, bo w jamie ustnej wytwarzaja się enzymy. Ale żeby odetkac często zaflegmiony i zapchany przewód pokarmowy potrzebna jest duża ilośc DOBREJ JAKOŚCI WODY oraz soki, koktajle czy ZUPY KREM  i moną zaparcia i uczucie pełności w brzuchu. Można zrobić sobie płynny detoks lub używać tych produktów wtedy, gdy mamy dzień uniemożliwiający spokojne zjedzenie stałego posilku. Wtedy krzywda wyrządzona układowi pokarnowemu przez JEDZENIE W BIEGU 

Taki płynny posiłek jest szczególnie korzystny, kiedy musimy zjeść bardzo wcześnie rano, przed 7.00, zanim, według zegara biologicznego włączy sie praca żołądka. Polecam je także jako lekką kolację 


Zielone koktajle tym różnią sie od soków, ze zawieraja dużo blonnika, witamin, enzymów i CENNEGO CHLOROFILU i często uważane są za lepsze od sokow, które wielu z tych właściwosci są mniej lub brdziej pozbawione. Sposób ich tworzenia to kopalnia pomysłów. Dokonując wyboru bierzemy pod uwagę ulubione smaki i prozdrowotne właściwosci poszczególnych składników. 


Ja proponuję koktajl śniadaniowy na bazie owsianki, owoców, zieleniny i odrobiny SUPERFOOD 


Przepis jest prosty

  • wieczorem 2-3 łyżki stołowe owsianki zalewamy pół litra wrzątku i zostawiamy do rana pod przykryciem. Można pogotować ok 1-2 minuty. 
  • Jeszcze wieczorem do ostygniętego plynu dosypujemy ok 1 łyżeczki nasion chia, zezamu, siemienia lnianego lub innych nasionek, można dawać za każdym razem inne lub po trochu z każdego. (mogą być zmielone) Pozwala to moczenie na dezaktywację inhibitorów, utrudniających wchłanianie składników odżywczych. 
  • Rano do lekko żelowatego płynu dodajemy owoce (może być banan lub jabłko) ok 100 g oraz zieleninę np: sałatę, szpinak lub natkę pietruszki (pół pęczka natki na pół litra wody) Ostatnio dałam pomidora i też było super :) 
  • zdarza mi sie dać do koktajlu zamiast owoców pomidora i odrobinę soku z ogórków. Taki koktajl doprawiamy solą i pieprzem 
  • Miksujemy blendrem ręcznym lub kielichowym na gładką masę 
  • jeśli jest za gęste, dolewamy zimnej wody przegotowanej lub mineralnej. Oczywiście, jak zwykle polecam MOJĄ ULUBIONĄ KORALÓWKĘ, również do picia przez cały dzień. 
  • wypijamy od rana lub zabieramy ze sobą w bidonie. 
  • pamiętajmy o tym, by kupować naczynia szklane lub choćby BPA FREE, z uwagi na szkodliwy wpływ bisfenoli zawartych w plastikach na nasz system hornonalny 
Mam nadzieję że każdy stworzy swoją ulubioną i zdrową kompozycję. 

**********

jeśli potrzebujesz pomocy dietetyka, sesji ThetaHealing lub masz pomysł na współpracę, zapraszam do kontaktu 
  • przez formularz kontaktowy tego bloga 
  • mail; jestembede8@gmail.com 
  • przez stronę www.facebook.com/vegedietetyka
  • telefonicznie 606941369 również przez WhatsApp 

czwartek, 13 lipca 2017

GENIALNE CIASTO GRYCZANE NA CHLEB LUB NALEŚNIKI

Banalnie prosty sposób na stworzenie wegańskiego, bezglutenowego, prostego w wykonaniu chleba lub naleśników. Są naturalnie bezglutenowe, bo gryka jest zbożem pozbawionym glutenu. O tym, jak to jest z tym glutenem przeczytasz TUTAJ

A zatem co dziela 

Kaszę gryczaną niepaloną zalewamy wodą w ilości 1,5 - 2 razy większą od ilości kaszy i zostawiamy co najmniej na 12 godzin. Więcej wody dodajemy, jeśli planujemy smażyć naleśniki, mniej, gdy będziemy piec chlebek. Kasza wchłonie wodę i spulchni sie, urośnie co najmniej dwukrotnie. Dla potrzeb zrobienia chleba czas leżakowania można wydłużyć nawet do 24 godzin. 

Po tym czasie należy ciasto zmiksować. Ciasto na naleśniki już jest gotowe. Trzeba je posolić i doprawić po swojemu, dodać olej i ponownie wymieszać. Można smażyć na gorącej patelni posmarowanej tłuszczem. 

Ciasto na chleb musi jeszcze poleżeć kolejne 8-12 godzin. Musi być ściślejsze, niż na naleśniki, ale nie może być zbyt suche. Można porównać prawidłową konsystencję do konsystencji budyniu, a naleśnikowe ciasto bardzie przypominać śmietanę. 

Po kolejnym leżakowaniu dodajemy przyprawy i sól. Możemy chlebek wzbogacać w nasiona lub przyprawy: czarnuszkę, siemię lniane, słonecznik i inne ulubione, 

Przekładamy do foremki i pieczemy w dobrze nagrzanym do 180C piekarniku przez co najmniej godzinę. 

Jak to zwykle u mnie bywa to jest klucz do przepisu a nie dokładne proporcje. Sposób  doprawienia zależy od upodobań. 

*********
Jeśli potrzebujesz porady dietetycznej, sesji ThetaHealing  lub masz pomysl na współpracę, zapraszam do kontaktu przez formularz kontaktowy lub  stronę VegeDietetyka na facebooku



wtorek, 4 kwietnia 2017

ZAKWAS BURACZANY DOBRY CALY ROK

Zakwas buraczany jest dobry cały rok. Może trudno go zrobić   latem, gdy  stare buraczki nie są już smaczne. ale na szczęście jest już świeża botwinka, która jest tylko latem,  a ją też uwielbiam :) 

Zakwas buraczany łączy ze sobą zalety buraków z zaletami kiszonek. 

O zaletach kiszonek mówią nie tylko naturoterapeuci, choć od nich wziął się pomysł na ich stosowanie. Również lekarze, zwłaszcza przepisując pacjentowi antybiotyk zalecają już zawsze przyjmowanie probiotyków i prebiotyków. Szkoda tylko, że z reguły są to leki, często zawierające tylko jeden szczep bakterii lub co najwyżej dwa i z reguły nie mówią, że flora bakteryjna po antybiotyku odbudowuje sie  co najmniej 3 miesiące. Jeśli faktycznie jest potrzeba brania preparatów probiotycznych to równolegle lub choć po zakończeniu kuracji należy jeść nie tylko jogurt (nie każdy je nabiał z różnych powodów, nie tylko diety wegańskiej) ale też kapustę, ogórki kiszone oraz powstałe podczas kiszenia soki pełne dobroczynnych bakterii. Zakwas buraczany również do takich napojów należy. Borys Bolotow w swoich książkach pisze o rosyjskiej tradycji kiszenia niemalże wszystkiego. Umiejętne zapanowanie nad procesem fermentacji jest świetnym, znanym od tysięcy lat w wielu kulturach świata sposobem na przedłożenie trwałości i przydatności do spożycia produktów spożywczych. Wiedziały o tym gospodynie, które przez stulecia karmiły swoje rodziny kiszonkami. Owe gospodynie nie wiedziały wprawdzie jakie witaminy i probiotyki są w ich cudownych  kapuśniakach  i żurach. A jest ich bardzo wiele, bo wszystko zależy jaki produkt podlega procesowi kiszenia. 

Co do buraków, to jest to jedno z najzdrowszych i najtrwalszych warzyw, które niewiele traci również w procesie obróbki cieplnej. Obok właściwości podanych w "Tabeli składu i wartości produktów" wydanej przez IZZ pod red. prof. Hanny Kunachowicz buraki mają ogromną ilość antyoksydantów i innych właściwości, co czyni z nich super żywność naszego klimatu i szerokości geograficznej. Już dawno temu zielarki mówiły, że świeży sok z buraków jest tak silny, że może wywołać krwotok i zalecały, by przynajmniej  na początku jego przyjmowania pić go po co najmniej godzinie od sporządzenia. 

Pamiętam, jak w dzieciństwie moja Babcia mówiła, że buraki są dobre na krew. Nie trzeba mnie nigdy było zmuszać do ich zjadania, a dziś często mówię o mojej miłości do tego pięknego i smacznego warzywa podanego pod każdą postacię.

Dobroczynny wpływ buraków na krew jest udowodniony naukowo. Buraki mają nie tylko żelazo, ale również i kobalt oraz kwas foliowy, które to wespół  wzmacniają krew przeciwdziałając nie tylko anemii ale również innym schorzeniom zależnym lub spowinowaconym z układem krążenia jak np. miażdżyca. 

Po tej rekomendacji zapraszam do przygotowania zakwasu. 

Potrzebne będą 
  • naczynie kamionkowe lub szklane z pokrywką
  • buraki, najlepiej ekologiczne, tradycyjnie uprawiane. (ale nie zrażaj się jeśli kupisz je w sklepie. Zwróć tylko uwagę, by były twarde, średniej wielkości i miały ładny kolor) - ilość wypełniająca 2/3 - 3/4 pojemności naczynia 
  • ziele angielskie - 2 ziarenka na każde 100 g buraków 
  • liście laurowe - 1 średni na 100 g buraków 
  • czosnek - 1 mały ząbek na 100 g buraków
  • ziarenka pieprzu (niekoniecznie) - 1 ziarenko na 100 g buraków. 
  • sól kamienna niejodowana np kłodawska tzw. do ogórków - 1 łyżka na litr wody. 
  • wrzątek - ilość potrzebna do wypełnienia naczynia. 
  • podane proporcje są w przybliżeniu, pomagają jednak ustalić smak. Zdarzyło mi się zrobić zakwas zbyt słony i nadawał się tylko do zrobienia zupy. 
Wykonanie. 
  • obierz buraki i dokładnie umyj 
  • pokrój w plastry lub zetrzyj na tarce do mizerii. Zwróć jednak uwagę by cząstki nie były zbyt lekkie i nie wypływały na powierzchnię
  • czosnek obierz i pokrój w słupki
  • naczynie kamionkowe lub słój wyparz wrzątkiem, by nie było pozostałości innych bakterii.  
  • umieść w nim buraki przeplatając przyprawami 
  • w oddzielnym garnku rozpuść sól we wrzątku, aż woda będzie przezroczysta. 
  • zalej gorącą wodą buraczki z przyprawami niemal po brzeg naczynia
  • przykryj nakrętką lub talerzykiem, ale nie zakręcaj szczelnie
  • odstaw w cieple i ciemne miejsce np do szafki lub gdzieś blisko kuchni czy kaloryfera. 
  • codziennie zbieraj białą piankę unoszącą się na powierzchni zakwasu. Nie wolno smakować i ponownie wkładać łyżki do zakwasu. Jeśli próbujesz, weź inną  łyżeczkę, gdy chcesz dalej zbierać piankę. 
  • zakwas jest dobry po 4-6 dniach. Zależy to od temperatury w otoczeniu i szybkości procesu fermentacji oraz naszych upodobań. Nie należy jednak przesadzać z czekaniem, bo można doprowadzić do zepsucia zakwasu. 
  • Gotowy zakwas zlej do butelek lub słoików 
  • pij codziennie od 50 do 200 ml. 


UWAGA. niektórzy dodają odrobinę maślanki lub soku z ogórków. Nie próbowałam i nie ponoszę odpowiedzialności za tę informację. Nie przekonałam sie też do dodawania gotowej przyprawy do ogórków, chrzanu czy kromki razowego chleba. Przepisów na zakwas jest mnóstwo. Ten wydaje mi sie najprostszy i najbardziej bezpieczny. 

Ja mam niewielki 1.5 litrowy słój, robię zakwas często, wypijam i robię następny. Myślę, że nie ma potrzeby pić go codziennie przez długi czas. Trzeba robić przerwy. Organizm sam da znać, gdy będzie miał dosyć. 

Warto go jednak pić i leczniczo i profilaktycznie. W końcu zdrowie to podstawa, a pokarm, jak mawiał Hipokrates niech będzie naszym lekarstwem. 

**********
Jeśli potrzebujesz porady dietetyka, sesji Thetahealing lub masz pomysł na współpracę zapraszam do napisania do mnie korzystając z formularza. 


wtorek, 3 stycznia 2017

KLASYCZNE RISOTTO W WERSJI VEGE

Jeśli myślisz, że rizoto to ryż z czymś tam, np warzywami, to masz rację w sensie umownyn, potocznym: tak nazwya się wszystkie niemal potrawy z ryżem w roli głównej. Prawdziwe rizootto wymaga jednak odpowiednich składników i pewnej tajemniczej strategii postępowania. Nauczyłam sie jej na studiach dietetyki, na przedmiocie "technologia zywnosci".

Pierwszą ważną rzeczą jest odpowiedni rodzaj ryżu. Poiwnien to być ryż okrągły, np ALBORIO, VIALONE NANO, CARNAROLI lub ORGINARIO. Zdarza sie, zwłaszcza w marketach, że mamy napis na opakowaniu: "Ryż do risotto".... nie wiem, każdy pewnie jest inny i klient musi sam sprawdzić.

Drugą rzeczą jest płyn,  który sukcesywnie dolewamy do risotto. Musi on być zawsze ciepły, ponieważ zimny płyn zahartuje ryż i nie stanie sie on delikatny i rozpływający sie w ustach, tylko pozostanie twardy. Są osoby, które lubią taki ryż al dente, ale to nie jest klasyczne risotto :) Płynem będzie odrobina bialego wina, dla podbicia smaku, którą też trzeba podgrzać oraz nieustannie  utrzymywane w stanie wrzenia woda lub bulion w ilości, jaką wchłonie ryż. 

Punkt trzeci to inne dodatki: grzyby, groszek zielony, szpinak, szparagi itp.  dodajemy zanim dodamy ser. Muszą być podsmażone lub obgotowane jeśli taka jest potrzeba Można ten punkt w klasycznym risotto pominąć 

Punkt czwarty to sery lub śmietana. W zależności od diety dajemy tradycyjny PARMEZAN, inne sery lub ŚMIETANĘ 30% lub ich wegańskie odpowiedniki 
albo takie same produkty WEGANSKIE - śmietankę sojową lub inną, mleko kokosowe, wegański parmezan lub inne sery, których jest coraz więcej na rynku Ja często pomijam ser, bo nie lubię wegańskich serów) Serowy posmak dają płatki drożdżowe nieaktywne Zamiast wegańskiej śmietany często dolewam mleka roślinnego mojej produkcji przepis TUTAJ
Przyprawy: w zależności od rodzaju może to przede wszystkim sól i pieprz, ale również szafran, curry lub typowe zioła świeże: rukola, bazylia lub natka pietruszki dodawane zwykle pod koniec 

Sposób przygotowania. 

  • rozgrzej odrobinę oliwy, podsmaż pokrojoną drobniutko cebulkę, gdy sie zeszkli, zsuń na oddzielny talerzyk pozostawiając tłuszcz na patelni/ w rondlu, w którym przygotowujesz risotto. 
  • wsyp suchy ryż na patelnię, niech sie pruży, aż sie zeszkli, mieszaj co chwilę drewnianą łopatką lub drewnianą łyżką. 
  • podlej ciepłym winem i czekaj chwilę, aż alkohol odparuje. Jeśli nie lubisz lub nie masz wina, pomiń ten punkt. W wersji "na bogato" wino nada głębi smaku całej potrawie. 
  • Następnie stopniowo dodaj gorącą wodę lub bulion. Czekaj, aż ryż wchłonie płyn i dolewaj kolejną porcję do momentu, aż ryż będzie miękki. Mieszaj, ale niezbyt często, bo zrobi się brzydka pacia.
  • następnie dodaj inne dodatki, grzyby, groszek, szpinak lub szparagi uprzednio podsmażone/podgrzane w innym naczyniu. rukolę, zieloną pietruszkę, rukola itp. 
  • dopraw solą, pieprzem i przyprawami, które nadadzą twojej potrawie charakter, jakiego oczekujesz:  
  • na koniec śmietana lub sery (oczywiście wegańskie jak kto woli), delikatnie mieszaj do momentu, aż się połączą z potrawą. 
  • Jeśli uważasz, ostatnie punkty mogą być w odwrotnej kolejności. 
  • odchudzona wersja też być może: zamiast śmietanki jest mleko roślinne i nie dodajemy serów. Pamiętajmy żeby wtedy bardziej starannie doprawić, by potrawa nie była jałowa w smaku 
Ciekawostki na temat risotto. 
  • najbardziej klasyczne jest risotto alla parmigiana z samym parmezanem. 
  • występuje też wersja "4 sery" z nieodłączną gorgonzolą. Ta wersja mie wymaga innych dodatków: tylko ryż, wino, bulion i sery i odrobinę podstawowych przypraw 
  • Znane jest risotto alla milanese z dodatkiem szafranu nadającego potrawie piękny aromat i piękny, żółty kolor. 
  • risotto al Borolo to rizotto z dodatkiem pol litra czerwonego wina Borolo (można też dać inne, nie będzie to klasyczne risotto al Borolo ale będzie podobne)
  • do risotta z grzybami zamiast serów dodaje się śmietanę (wegańska też może być)   
Ja najczęściej robię risotto z pieczarkami i zielonym groszkiem. 
A jaka będzie twoja wersja risotto? 

Mam nadzieję, że zainspirowałam :) 


********


Jesli 
  • dopiero zaczynasz swoją przygodę z dietą roślinną
  • masz problem z jej stosowaniem 
  • cierpisz na chorobę z autagresji lub nietolerancje pokarmowe wymagające zmiany diety na bardziej bezmleczną lub bezglutenową lub inną eliminacyjną 
  • prowadzisz lokal gastronomiczny i chcesz go wzbogacić o potrawy wegańskie i wegetariańskie
  • masz inny pomysł na współpracę ze mną np poprowadzenie wykładów lub pisanie artykułów. 
skontaktuj sie ze mną 
Jestem psychodietetykiem i wegetarianką/ weganką od prawie 20 lat. Mam doświadczenie i wiedzę z medycyny naturalnej i akademickiej, masażu, psychologii, samorozwoju i oczywiście dietetyki. Nie lubię modnych trendów żywieniowych wolę solidne indywidualne podejście do każdego klienta. Pracuję online z ludźmi w rożnym wieku z całego świata. 





czwartek, 20 października 2016

WEGANIZOWANIE PRZEPISÓW KUCHNI TRADYCYJNEJ.

Nie wiem, czy takie pojecie już istnieje w teorii kulinarnej. Jeśli nie, to na pewno niebawem będzie o nim głośno. Cóż to takiego? Jest to przetwarzanie tradycyjnych przepisów kulinarnych na wegańskie i wegetariańskie. 

A przy okazji mam dla was trochę refleksji, które pomogą zrozumieć istotę tematu.... 

Ludzie idą na całość. Już nie chcą się ograniczać w odrzucaniu produktów zwierzęcych. Przemysł bardzo sie stara, by obrzydzić wszystkim konsumentom to, co od zwierząt pochodzi. Przypomnę, że idea wegetarianizmu zakłada jedzenie i korzystanie z tego, co dały zwierzęta pod warunkiem, że się ich nie zabija (nie cierpią) Ale jak tu przymknąć oko na współczesne metody produkcji mleka/nabiału, fermy kurze, w których produkuje sie tzw. "trójki" i inne drastyczne, ekspansywne, pełne okrucieństwa "technologie"

Ludzie patrząc na to, co się dzieje w świecie podejmują decyzję o przejściu na ścisły weganizm. Mino, że wiedzy jest już dostatek, restauracji i sklepów z potrzebnymi wiktuałami też coraz więcej, ale nie do końca o to chodzi. Myślę, że w celu uniknięcia szoku dla ustroju organizmu należało by stopniowo odrzucać poszczególne pokarmy pochodzenia zwierzęcego. Jeśli nauczymy się słuchać potrzeb swojego organizmu doskonale będziemy wiedzieć, co w danym momencie jest już niepotrzebne. Każdy świadomy konsument, niezależnie od tego, na jakim etapie diety roślinnej jest, TU ZNAJDZIESZ DEFINICJĘ I RODZAJE DIET )ROŚLINNYCH) powinien zwracać uwagę na sposób produkcji, skład i pochodzenie żywnosci, dlatego, że każda wydana złotówka na niezdrowe pożywienie to pozwolenie na jego istnienie na rynku. Zatem kupując jaja lub nabiał wybieraj te ze sprawdzonych małych gospodarstw, gdzie zwierzęta są dobrze traktowane przez ludzi. Wielu roslinozerców jada jaja i nabiał w składzie potrawy ale nie spożywa samodzielnych potraw np, sera żółtego z krowiego mleka (a jeśli już to z podpuszczką biologiczną a nie zwierzęcą), jajecznicy czy jaj na i miękko lub twardo. Te przejściowe etapy i niuanse czego ktoś nie je, a co ktoś je są wyzwaniem dla osób, które zechcą ugościć roślinożercę. Czy dać śmietanę czy może mleko kokosowe? Można od razu zrobić potrawę wegańską i uniknąć tego dylematu. A najlepiej po prostu zapytać. Przygotowując kolację czy obiad dla większej ilości osób najlepiej podać warzywa gotowane czy surówki jak też kasze czy ziemniaki na oddzielnych półmiskach. Większość  wegetarian jest przyzwyczajona do specyfiki polskich stołów biesiadnych i znajdzie coś dla siebie pod warunkiem, że nie będzie musiała wydłubywać pieczarek z sosu do pieczeni mięsnej. 

Kiedy chcemy przerobić przepis mięsny na vege musimy zapoznać się z podstawami jakimi są ZAMIENNIKI MIĘSA Tofu zastąpi białe mięso np kurczaka lub nabiał. Łatwo przyjmuje smaki nadane przyprawami (z natury jest bez smaku) Ciemne mięsa zastąpimy kotletami sojowymi, łodygami sojowymi, tempehem lub seitanem (czysty gluten) W sklepach stacjonarnych, internetowych i coraz częsciej marketach jest dużo półproduktów roślinnych imitujących smak np kurczaka czy wołowiny. Ułatwiają one nowicjuszom rozstanie się z mięsem, no i cóż, mają swoich zwolenników. W gulaszu lub leczo bardzo dobrze zastąpią każde mięso  Trzeba je przyprawiać tak jak przyprawia się konkretny rodzaj mięsa np. tworząc coś co w smaku przypomina kaczkę z jabłkami a nią nie jest. 

Mamy też do wyboru na półkach sklepowych spory repertuar kiełbasek i parówek sojowych, zatem przygotowanie grilla, hot doga lub imitacji skwarek do polania klusek ziemniaczanych czy ruskich pierogów też nie będzie problemem.

Robiąc potrawę a la ryba po grecku dla osób nie jedzących ryb wykorzystaj np PANIEROWANEGO SELERA lub wcześniej wymienione poczciwe kotlety sojowe. 

Zupy koniecznie muszą być gotowane na bulionie warzywnym, żadnych kostek rosołowych czy bulionetek nie wolno używać. Bogactwo przypraw pomoże, jak już wcześniej wspomniałam nadać smak. Jeśli rezygnujemy z masła, bo pochodzi od zwierząt używajmy oleju kokosowego, a inne tłuszcze  roślinne stosujmy odpowiednie do rodzaju potraw O tłuszczach w dietach roślinnych PRZECZYTASZ TUTAJ, by nie zamienić ich w rakotwórcze izomery trans: np tłuszcze tłoczone na zimno dodajemy tylko w temperaturze pokojowej. 

O to jaki dać ser do pizzy czy śmietankę do kawy ( tu macie przepis na pyszną KAWĘ WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN) lub sosu radzę  lepiej zapytać osobę, która będzie spożywać tę potrawę lub pić tę kawę :), a jeśli nie ma takiej możliwości, a zależy na zadowoleniu gościa zachęcam do użycia roślinnych czyli wegańskich (są!) serów. O mleku roślinnym np sojowym czy kokosowym słyszeli mam nadzieję już wszyscy poszukiwacze kulinarnych skarbów, a niektórzy nawet lubią je dodawać do potraw, choćby orientalnych, 

Kotletów i pasztetów wegetariańskich i wegańskich nie da się porównać z niczym innym, bo sposób ich przygotowania jest niby podobny, ale inny. Masę z ugotowanych roślin strączkowych/warzyw/kasz doprawia się tak jak kazdą masę na kotlety mielone, rozdrabnia nieco blenderem a potem formuje, smaży lub piecze.   Różnica jednak polega na tym, że białko roślinne nie ścina się pod wpływem temperatury i aby potrawa się nie rozpadła trzeba użyć ROŚLINNYCH ZAGĘSTNIKÓW, np mielone siemię lniane trzeba dodać do masy i odstawić ją na jakiś czas by wchłonęło wilgoć i masa mogła się związać. Jest jednak spora grupa vegusów, którzy tolerują jajka w składzie potrawy. Trzeba o to gościa zapytać. 

Sama nie wiem, czy pomogłam zrozumieć temat, czy go jeszcze zagmatwałam bardziej :). Tak to wygląda dlatego, że ludzie stosują różne ograniczenia produktów pochodzenia zwierzęcego, a do tego różnego rodzaju wyjątki, ale bywa i tak, że są ortodoksyjni i na dodatek  MOGĄ BYĆ ORTOREKTYKAMI. Nie wiem, jakiego gościa przyjdzie wam nakarmić. 

Ja stosuję taką zasadę: weganizm jest dla mnie, a nie ja dla weganizmu. Jeśli nie chcę czegoś jeść, to nie jem. Zawsze szanuje pracę włożoną przez kogoś dla ugoszczenia mnie. Doskonale zdaję sobie sprawę, ile lat zajęło mi, by sie tego nauczyć, a jeszcze chcę wiedzieć więcej, Nie krytykuję przy stole osób odżywiających sie tradycyjnie, chętnie odpowiadam na każde pytania, ale również nie lubię jak ktoś mnie poucza, jakie to zdrowe według nauki jest mięso. Ta nauka już jest nieaktualna, a każda dieta, nawet (a zwłaszcza współczesna) jeśli jest źle zbilansowana jest niezdrowa. A bilansowanie diety to już sztuka, która wymaga wiedzy i dbałości. Tak jak każda nowa umiejętność na początku wymaga wkładu pracy w jej opanowanie Mogę Ci pomóc, zapraszam na  PORADY DIETETYCZNE PRZEZ NA ODLEGŁOŚĆ

Jak mówią sportowcy: trening czyni mistrza. Dlatego jedni eksperymentują, inni tworzą według przepisu trzymając się dokładnie receptury, Zachęcam do eksperymentów kulinarnych również entuzjastów kuchni tradycyjnej, bo jak mówią już coraz częściej lekarze, mięso należy jeść trzy razy w tygodniu a nie trzy razy dziennie. Restauracje i sklepy wegetariańskie istnieją dla każdego otwartego na nowe smaki i zdrowe pożywienie  człowieka A jeśli ktoś chce wzbogacic kuchnię swojej restauracji o dania roślinne i nauczyć swoich pracowników, co proponować weganom i wegetarianom zapraszam do skorzystania z SZKOLEŃ DLA GASTRONOMII

Jeśli dopiero zaczynasz karierę roślinożercy, masz taki egzemplarz w rodzinie lub chcesz takowego ugościć zacznij od zapoznania się z działem PRZEPISY i innymi działami mojego bloga, by poznać trochę TEORII i MOICH REFLEKSJI związanych z tym stylem życia. Zawsze też możesz poprosić mnie o  KONSULTACJĘ DIETETYCZNĄ NA ODLEGŁOŚĆ

Jeśli zajmujesz się zawodowo karmieniem ludzi i dogadzaniem ich podniebieniom, przygotowałam dla Ciebie SPECJALNE SZKOLENIE, na którym szczegółowo to wszystko wyjaśniam. 

************

jestem psychodietetykiem i poznaję od prawie 20 lat diety roślinne. Zawsze mówię, że chcę o  nich wiedzieć wszystko. Udzielam konsultacji osobom z całego świata przez skype, prowadzę warsztaty zmiany nawyków  żywieniowych, prowadzę wykłady, piszę artykuły i recenzje. Jestem również dystrybutorem firmy Coral Club to jest mój link referencyjny, który umożliwi ci zakup suplementów z 20% zniżką oraz terapeutką ThetaHealing, bardzo skutecznej metody pracy z podświadomością. 

Jeśli potrzebujesz mojej pomocy, sesji ThetaHealing  lub masz pomysł na współpracę napisz posługując się formularzem kontaktowym lub zadzwoń: 606941369 
  
Poznaj też moją stronę VegeDietetyka na facebooku 


niedziela, 24 lipca 2016

TEMAT NA CZASIE - GLUTEN

Nie przypominam sobie czasów, kiedy białe pieczywo i makaron były uznane za zdrową żywność. Chleb, bułki, ciastka, drożdżówki, kluseczki, naleśniki, pierogi i inne mączne potrawy towarzyszą wielu z nas każdego dnia i niektórzy nie potrafią bez nich żyć, mimo że coraz głośniej mówi się o ich szkodliwości dla zdrowia. Do tego piwo, kasza jęczmienna i wiele innych produktów spożywczych też ostatnio znalazło się na cenzurowanej liście. Powodem tego stanu rzeczy jest gluten, białko roślinne znajdujące się głównie w czterech zbożach: pszenicy, życie, jęczmieniu i owsie

Już sama nazwa gluten kojarzy się z substancją kleistą, a to ze względu na angielskie słowo „glue”, które oznacza klej i takie właśnie kleiste właściwości gluten posiada, a będą one sprawcą różnych uszczerbków poczynionych przez to białko na naszym organizmie.

Nie jest to jednorodne białko ale kilka rodzajów białek. W większości zbóż, głównie w pszenicy znajduje się gliadyna, w pszenicy gluteina, w życie sekalina, w jęczmieniu hordeina, a w owsie – awenina, której niektóre źródła nie zaliczają w poczet białek glutenowych. Białka glutenowe  mogą wywołać różne zaburzenia w pracy przewodu pokarmowego i całego ustroju, ale nie wszystkie działają jednakowo i nie wszystkich zawsze należy unikać.

Najważniejszą ze schorzeń wywołanych spożyciem glutenu jest celiakia zwana inaczej chorobą trzewną: choroba autoimmunizacyjna, ogólnoustrojowa, której kluczowym mechanizmem jest autoagresja organizmu wywołana jego reakcją na białko zbóż glutenowych. Dochodzi do zaniku kosmków i spłaszczenia krypt w jelicie cienkim, co w konsekwencji prowadzi do uniemożliwienia wchłaniania składników odżywczych z pokarmu. Jest wiele rodzajów celiakii i zaburzeń celiakalnych i nieceliakalnych obchodzenia się organizmu z glutenem.

Diagnoza celiakii z reguły dotyczy dzieci w okresie, gdy dziecko zaczyna przechodzić z karmienia naturalnego na pokarmy stałe i wprowadzane są zboża lub w późniejszym okresie życia. Typowe objawy celiakii to charakterystyczne biegunki, bóle brzucha i inne gastryczne dysfunkcje, typowa sylwetka dziecka z celiakią to wzdęty wystający brzuszek przy sylwetce wskazującej na ogólne niedożywienie: niski jak na wiek dziecka wzrost, szczupłe rączki i nóżki. Ale nie jest to regułą. Celiakia jest jak góra lodowa, gdzie czysta, klasyczna postać choroby to niewielki odsetek problemu. Inne osoby w tym dzieci mogą mieć właśnie tendencje do tycia, objawy zaburzeń ze strony układu pokarmowego takie jak wzdęcia, zaparcia, uczucie pełności w jelitach i inne objawy ogólnoustrojowe będące skutkiem długotrwałego zgubnego działania tego białka.

Diagnoza celiakii nie jest prosta, a na dodatek obwarowana utrudnieniami organizacji służby zdrowia w naszym kraju. Nie jest łatwo dostać skierowania na badania, często trzeba je wykonać za własne pieniądze. A to właśnie one stanowią tak naprawdę potwierdzenie zasadności wprowadzenia  ścisłej diety bezglutenowej z powodu celiakii. Skierowanie na badania może wydać lekarz gastroentererolog. Są to: badanie w kierunku obecności przeciwciał transglutaminazy tkankowej, badania endoskopowe jelita cienkiego, badania przeciwciał IgA i IgE oraz typowych dla celiakii genów HLADQ 1 i HLADQ 8. Aby badania dały prawidłowy wynik nie wolno robić ich podczas odstawiania lub ograniczania glutenu, bo wtedy nie pokażą istniejących zaburzeń. Niestety często się zdarza, że wyniki badań nie są dodatnie, czyli nie potwierdzą celiakii, a objawy ze strony przewodu pokarmowego i ogólnoustrojowe będą sugerowały nieprawidłowości. Może to być sygnałem innych, celiakalnych i nieceliakalnych zaburzeń trawienia glutenu, którym są z reguły alergia na gluten ewentualnie nietolerancja glutenu lub jednego ze zbóż glutenowych. Z pomocą w ich zdiagnozowaniu przyjść mogą różne testy na nietolerancje pokarmowe oraz należące do nowatorskich metod badania za pomocą dobrej jakości  skanerów ciała typu Oberon, Bicom test Vega lub nowszych, które znajdują się w wielu prywatnych przychodniach i w ręku dobrego specjalisty: lekarza lub dietetyka są świetnym narzędziem i mam nadzieję, że ich skuteczność zostanie doceniona przez świat naukowy.

Dr Jerzy Jaśkowski w swoich publikacjach i wykładach otwarcie mówi o tym, że większość z ludzi  jedzących produkty zbozowe, zwłaszcza pszenne nie ma nietolerancji glutenu tylko przewlekłe zatrucie glifosatem (środek ochrony roślin o toksycznym działaniu dla ludzi i środowiska ) 

Dlatego ja jestem za tym, by wszyscy ograniczali gluten a zwłaszcza pszenicę. Irytuje mnie jedynie snobowanie się dietą bezglutenowa (i w ogóle jakąkolwiek dietą) oraz dezinformacja, która panuje w tym  temacie. 

Coraz więcej się mówi o zasadności eliminowania lub ograniczania glutenu w przypadkach chorób przewlekłych o charakterze zapalnym takich jak: choroby reumatyczne, np. RZS, zapalenie tarczycy Hashimoto i wiele schorzeń przewodu pokarmowego np. zespół jelita drażliwego i innych chorób jelit. Często jest to dieta nie tylko bezglutenowa, lecz również wykluczająca inne pokarmy: nabiał, mleko, jaja, mięso itp.

Samo wykluczenie lub ograniczenie glutenu w diecie to połowa sukcesu, trzeba go czymś zastąpić tak, by pożywienie było nie tylko smaczne, pożywne, ale również bogate w potrzebne składniki odżywcze. Istnieją zboża naturalnie bezglutenowe, którymi osoba ograniczająca lub eliminująca gluten uczy się zastępować tradycyjne. Są to proso (kasza jaglana), kukurydza (też nie zawsze polecana i wywołująca alergie i nietolerancje), różne rodzaje ryżu, amarantus (szarłat), tef (miłka abisyńska) sorgo, qinoa (komosa ryżowa) i oczywiście mączka i skrobia ziemniaczana. To z nich, oraz ze zbóż oczyszczanych z glutenu robione są mąki i wypieki bezglutenowe i z obniżoną zawartością glutenu.

Fakt, że wymienione powyżej zboża są naturalnie bezglutenowe nie stanowi jeszcze o tym, że mogą tych produktów używać osoby z celiakią i innymi schorzeniami, w których zaleca się całkowitą eliminację glutenu. Produkt ściśle bezglutenowy może mieć maksymalnie 20mg glutenu na kilogram, natomiast produkt o ograniczonej zawartości glutenu do 100mg glutenu na kg. Zatem nawet jeśli dany artykuł jest naturalnie bezglutenowy a jego produkcja/ pakowanie odbywa się w fabryce gdzie wytwarza się również tradycyjną glutenową żywność może nie przejść rygorystycznych testów na obecność glutenu. Należy szukać na opakowaniu napisu „produkt bezglutenowy” i  często, choć nie zawsze symbolu przekreślonego kłosa. Te oznaczenia wydawane są przez powołane do tego instytucje po spełnieniu przez producenta surowych wymagań,  często  na podstawie badań każdej partii produkcji, zanim trafi ona do sklepów. Dodam jeszcze, że są bezglutenowe, certyfikowane budynie, kisiele, proszki do pieczenia, sosy do makaronu itp., bo  przecież dodatki do żywności: zagęstniki, emulgatory to często też gluten. 

Naturalnie bezglutenowe kasze i mąki nie badane i nie certyfikowane mogą również nie zawierać glutenu, ale nie nadają się dla osób dla których zalecana jest ścisła dieta bezglutenowa. Mogą z nich korzystać wszyscy dbający o zdrowie ludzie i osoby z lekkimi zaburzeniami tolerancji glutenu.

Całkowite wyeliminowanie glutenu powinno być zalecone przez lekarza lub dietetyka i najlepiej poprzedzone odpowiednią diagnostyką. Może być konieczne na zawsze, np. w celiakii lub na pewien czas w zależności od stopnia problemów, jakie sprawia organizmowi gluten. Taką dietę powinien zapisać dietetyk i monitorować jej skutki.

Dietę ograniczającą gluten, zwłaszcza pszenny zaliczyłabym do pewnej profilaktyki zdrowotnej. Poszerzanie menu o nowe, zdrowsze pokarmy jest jak najbardziej dobrze widziane. Ale proszę nie nazywać takiej diety dietą bezglutenową, bo jest to spora nadinterpretacja, którą niestety często uprawiają celebryci. Wolałabym, by artyści wypowiadali się na temat swojej twórczości, a nie diety, bo mając z reguły taką samą wiedzę na temat żywienia jak przeciętna osoba, postrzegane są przez społeczeństwo jako autorytety w tej dziedzinie, a takimi nie są. To właśnie programy livestylowe oraz wysokie ceny produktów bezglutenowych sprawiają że dieta bezglutenowa postrzegana jest jako droga fanaberia dietetyczna dla bogatych.

Ale fakty są niezaprzeczalne. Coraz głośniej mówi się o szkodliwym wpływie nowoczesnych odmian pszenicy na zdrowie człowieka. Robione są badania na wpływ glutenu na powstawanie i przebieg wielu schorzeń cywilizacyjnych, jak cukrzyca typu II, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, stwardnienie rozsiane, Hashimoto, zespół policystycznych jajników itp. Ma to związek z uszkadzaniem i zaklejaniem kosmków jelitowych w jelicie cienkim ścian w grubym, wprawdzie nie w takim stopniu jak w celiakii, ale badania jednoznacznie dowodzą, ze współczesne odmiany pszenicy nie są trawione przez organizm ludzki. Dochodzi do tzw. zespołu przeciekającego, nieszczelnego jelita, niestrawione fragmenty białek dostają się wraz z krwią do całego ustroju, który w ramach swoich funkcji odpornościowych wysyła przeciwciała przeciwko białkom postrzeganym jako intruza, niszcząc przy okazji własne narządy, jak to się dzieje np. w przypadku zapalenia tarczycy Hashimoto.

Poobserwuj siebie Sprawdź, czy po spożyciu pszennych bułek, ciastek, makaronu itp., piwa (nie pszenica, ale też warto sprawdzić reakcje) dochodzi u Ciebie do zatrzymywania się wody w organizmie, zaparć, wzdęć, podwyższonego poziomu cukru, a nawet zmiany nastroju i innych niepokojących objawów i postaraj się ograniczyć choćby pszenicę i zastąpić kaszami, ciemnym ryżem, zdrowymi przekąskami na deser czy podwieczorek, kupuj pieczywo z na zakwasie z dobrej, regionalnej piekarni. Jeśli możesz, zrób badania, tym bardziej, jeśli w Twojej rodzinie występowała celiakia lub choroby z autoagresji: RZS, Hashmoioto lub inne, wymienione wcześniej. Szukaj mądrych ludzi, nie każdy lekarz uznaje wpływ glutenu na zdrowie. Na początku wprowadzania zmian lub w przypadku zaleceń zmiany diety przez lekarza zgłoś się do dietetyka, a potem samodzielnie zgłębiaj wiedzę. Nic nie rób pod wpływem telewizji czy prasy kobiecej, szukaj wiedzy w książkach i na dobrych, mądrych stronach internetowych.

Zachęcam też osoby, u których zalecono konieczność stosowania ścisłej diety bezglutenowej do kontaktowania się z oddziałami Stowarzyszenia „Przekreślony Kłos” na terenie całego kraju, które dla swoich członków organizuje prelekcje, pokazy żywności bezglutenowej i warsztaty kulinarne, itp.

Nie dopuśćmy do tego, by dieta bezglutenowa kub ograniczająca gluten została uznana za modna zabawkę dietetyczną. Nie ignorujmy faktów naukowych. Kiedyś nie było takiej wiedzy. Rodzice na zgłaszanie bólów brzucha przez dzieci reagowali stwierdzeniem, że nie wolno się tak objadać ciastkami czy makaronem. Istniał nawet pogląd, że z celiakii się wyrasta. Reagowano tylko na ostre przypadki, kiedy dochodziło do poważnych zaburzeń.  Odmiany zbóż i sposoby ich uprawy też były inne niż dzisiaj.

Mam również nadzieję, że testy z krwi żylnej na alergie i nietolerancje pokarmowe zostaną dołączone do koszyka podstawowych badań, które będzie mógł nam zapisać każdy lekarz rodzinny. Pomoże to wprowadzić zmiany w sposobie odżywiania, da możliwość dietoterapii i profilaktyki wielu schorzeń XXI wieku, a o to przecież chodzi, byśmy zdrowi byli do późnych lat życia 

PRZECZYTAJ  TEŻ 

*********
JEŚLI POTRZEBUJESZ PORADY ZAPRASZAM NA 

********
korzystałam ze źródeł
Notatki z konferencji „Akademia Celiaka z lat 2014 i 2015

Artykuł powstał dla Almanachu Usług Medycznych Agencji Reklamowej Alfa z Sosnowca



OGÓLNY WYKAZ PRODUKTÓW BEZGLUTENOWYCH

Tak jak napisałam w artykułach o Hashimoto i o glutenie jest wiele wskazań by odstawić lub ograniczyć gluten w celach zdrowotnych i profilaktycznych, ale tak jak piszę należy podejść do tego rozsądnie i najpierw sprawdzić na ile to ograniczenie jest potrzebne. Ograniczenie pszenicy i w ogóle białych oczyszczonych zbóż, nawet zwykłego białego ryżu przyda sie każdemu, bo to są puste kalorie, powodują tycie i nie dostarczają nic organizmowi.  

Skupię sie na diecie bezglutenowej. W diecie z ograniczeniem glutenu obostrzenia są znacznie mniejsze. 


Żywność bezglutenowa oznaczona jest napisem: "PRODUKT BEZGLUTENOWY" lub/i znaczkiem PRZEKREŚLONEGO KŁOSA, który u różnych producentów i w różnych krajach wygląda nieco inaczej. ZOBACZ PRZYKŁADY TUTAJ  


Aktualne przepisy nakazują umieszczanie na opakowaniu i w widocznym miejscu w sklepie informacji o alergenach znajdujących się w poszczególnych towarach spożywczych.


Dla celów praktycznych sporządziłam bardzo ogólną listę, która pomoże Wam znaleźć odpowiednie pożywienie dla siebie. 



ZBOŻA I PRZETWORY ZBOŻOWE ORAZ 
ZIEMNIAKI I PRZETWORY ZIEMNIACZANE


dozwolone
  • ryż, kukurydza, gryka
  • amarantus, proso, komosa ryżowa (quinoa), sorgo, teff
  • ziemniaki(niektóre źródła podają, że ziemniaki są niewskazane, należhy zwrócić uwagę na samopoczucie po ich spożyciu), topinambur, maniok (i powstała z jego odmiany czyli manioku skrobi tapioka)
  • karob (mączka chleba świętojańskiego)
  • specjalistyczne, odpowiednio oznaczone bezglutenowe przetwory zbożowe: mąki, pieczywo, pieczywo cukiernicze (deserowe i trwałe), makarony, płatki  śniadaniowe
  • owies bezglutenowy
produkty mogące zawierać śladowe ilości
  • przetwory na bazie kukurydzy (kaszka kukurydziana, płatki kukurydziane, chrupki kukurydziane, itp.)
  • przetwory na bazie ryżu (płatki ryżowe, itp.),
  • przetwory na bazie ziemniaków (mąka ziemniaczana, chipsy
  • i prażynki ziemniaczane, puree ziemniaczane, itp.)
  • kasza gryczana, kasza jaglana niecertyfikowana (kasza jaglana jest niewskazana w chorobach tarczycy)
  • Pamiętaj że mąki za zbóż naturalnie bezglutenowych produkowane lub pakowane w fabryce, w której produkuje sie tradycyjna mąkę glutenową mogą zawierać śladowe ilości glutenu. Certyfikowana bezglutenowa mąka powinna być oznaczenie. 
  • ziemniaki nie zawierają glutenu (niektóre źródła podają, że ziemniaki są niewskazane, należy zwrócić uwagę na samopoczucie po ich spożyciu). Zawsze radzę różnorodność, czyli rotację. Mąka i skrobia ziemniaczana też jest bezglutenowa z założenia, ale u niektórych producentów może zawierać antyzbrylacze zawierające gluten (ważne dla osób z celiakią) 
  • topinambur, maniok (i powstała z jego odmiany czyli manioku skrobi tapioka)
  • pozostałe przetwory na bazie bezglutenowych zbóż
produkty całkowicie zabronione
  • pszenica, jęczmień, żyto i owies
  • pszenżyto, orkisz, durum, kamut
  • mąki, pieczywo, pieczywo cukiernicze bułki, ciasta ciastka), makarony
  • kasze (pęczak, perłowa, manna), otręby, zarodki, musli, płatki, kuskus, semolina, bulgur, wyroby garmażeryjne, itp. wytworzone z podanych wyżej rodzajów zbóż
  • seitan – gluten używany jako zamiennik mięsa w diecie wegetariańskiej i wegańskiej
  • słód jęczmienny
OWOCE, WARZYWA, PRZETWORY OWOCOWE I WARZYWNE, GRZYBY

Dozwolone bez ograniczeń
  • wszystkie rodzaje owoców i warzyw (surowe i gotowane bez dodatku niedozwolonych składników)
  • grzyby 
  • przetwory owocowe (przeciery, samodziuelnie robione bez dodatków niedozwolonych składników
  • bezglutenowe certyfikowane galaretki i kisiele
produkty mogące mieć w składzie pochodne glutenu lub śladowe jego ilości
  • owoce i warzywa suszone oraz kandyzowane
  • koncentraty galaretek i kisieli
zabronione
  • gotowe pasztety sojowe
  • gotowe przetwory warzywne (przeciery, pasty, itp.)    
  • przetwory owocowe i warzywne zawierające gluten, np. sosy warzywne z makaronem
  • gotowe dania warzywne (zupy, fasolki w sosach, sosy do ryżu i makaronu)
  • koncentraty zup i sosów obiadowych
  • warzywa zawierające geitrogeny czyli brokuły, brukselka, kapusta, kalafior, kapusta, kalarepa, brukiew, rzepa, proso, szpinak, truskawki, brzoskwinie, rzeżucha, orzeszki ziemne, soja, rzodkiewka. Rzeżuchę i rzodkiewkę można jeść z umiarem natomiast soje i orzeszki ziemne całkowicie wyeliminować, pozostałe można jeść po ugotowaniu.           
MLEKO I PRZETWORY MLECZNE

zabronione

  • Należy w Hashimoto odstawić całkowicie produkty z mleka krowiego zwłaszcza pasteryzowanego i UHT W innych przypadkach również warto ogranicyć lub odstseic z uwagi na częste zaburzenia tolerancji mleka różnego rodzaju. Mimo ze tradycyjna dietetyka popiera mleko i produkcji mleczne, coraz częściej można za pomocą choćby testów na alergie i nietolerancje pokarmowe udowodnić, że człowiek dorosly nie powinien pić mleka 
  • Nie wolno jeść deserów i jogurtów zawierających gluten np. płatki zbożowe lub zagęstniki glutenowe
  • produkty, które mogą być źle tolerowaneinne rodzaje mleka innych zwierząt np. owcze, kozie, o ile nie wystąpią reakcje nietolerancji lub dyskomfortu po  ich spożyciu Najlepiej po prosu przejść na mleko roślinne ostrożnie również z serami ponieważ w składzie mogą zawierać gluten i po prostu mleko zwierzęce, podpuszczki i kazeinę. I tu też lepiej z nich zrezygnować a jeśli nie możesz bez nich żyć to jedz rzadko i obserwuj reakcje. 
  • Mleko i przetwory sojowe są niewskazane tym bardziej im większy niedobór jodu jest w organizmie i im większe są problemy z jego przyswajaniem. Zawierają geitrogeny, które upośledzają wchłanianie jodu i wpływają niekorzystnie na pracę tarczycy. Mamy do dyspozycji inne mleko roślinne, nawet migdałowe, ryżowe owsiane.Mleko roślinne możesz zrobić SAMODZIELNIE
  • większość twardych żółtych ser ow tak jak parmezan ementaler itd. Nie zawiera glutenu. Mogą dawać objawy nietolerancji ze względu na histaminę, mleko krowie i konserwanty
dozwolone
  • Mleko roślinne z ryżu, migdałów lub orzechów (ale nie arachidowych, bo tarczyca ich nie lubi)
  • można spróbować niepasteryzowanego mleka krowiego lub innego. Jeśli nie będzie objawów dyskomfortu po jego spożyciu można spożywać w niewielkich ilościach   


CUKIER, MIÓD, ORZECHY, 

SŁODYCZE, LODY I SORBETY


  •     Słodycze i ogólnie cukier należy wyłączyć z diety,zwłaszcza na początku terapii do czasu zmniejszenia się stanu zapalnego
  •     Szczególnie zwrócić uwagę na wszelkie gotowe wyroby z syropem glukozowo-fruktozowym, aspartamem drobnymi kruszonymi wafelkami lub herbatnikami itp. 
  •      Bezglutenowe sąSamodzielnie upieczone ciasta na  bazie mąki bezglutenowejcertyfikowane słodycze np.  firmy Bezgluten, Balwiten, Shaar itp.większość  wyrobów firmy Goplana, np. czekolady
  •     Niektóre wyroby firmy Jutrzenka
  •     Wszystkie lody firmy Grycan (lody mleczne są niewskazane w Hashimoto z powodu mleka krowiego)
TŁUSZCZE, SOSY ORAZ PRZYPRAWY
  •     oleje roślinne (z wyjątkiem oleju z pszenicy), oliwy (bedodatku niedozwolonych składników) Bardzo  polecam olej kokosowy 
  • ·   oleje i orzechy zawierające tłuszcze omega 3 – olej    lniany, siemię lniane, orzechy włoskie
  • ·   masło najlepiej ghee (klarowane)
  • ·   z wielu powodów nie polecam żadnych margaryn, zawierają metale ciężkie i ogólnie są niezdrowe. 
  • ·  sól, przyprawy naturalne kupowane oddzielnie (pieprz, papryka, wanilia, kminek, imbir, cynamon, itp.)
  • ·  chrzan tarty (bez dodatków)
  •   ostrożnie stosować po przeczytaniu składuketchupy, majonezy, musztardy, chrzan
  •    z dodatkamis sosy (sałatkowe, majonezowe, itp.)
  •    bezglutenowy sos sojowy tamari (sporadycznie w Hashimoto z uwagi na soję)
  •    buliony oraz inne koncentraty przypraw   
  •    mieszanki przypraw
  •   koncentraty sosów oleje rafinowane też należy ograniczyć. Jeśli już to do smażenia. Warto smażyć na oleju kokosowym a do sałatek używać oleje tłoczone na zimno. 
zabronione
  • olej z pszenicy
  • przetwory zawierające gluten, np. panierka na bazie bułki tartej, otręby pszenne, zarodki pszenne itp.



NAPOJE I KONCENTRATY NAPOJÓW
  •     Należy wykluczyć wszystkie napoje słodkie naturalnprzemysłowe
  •     w chorobach tarczycy ograniczyć lub wykluczyć do minimum kawę i herbatę czarną, bo zawierają substancje organiczające wchłanianie jodu i innych minerałów
  •     Pić odpowiednia ilość dobrej jakości wody o odpowiednim pH i redoxie PRZECZYTAJ O WODZIE KORALOWEJ, KTÓRĄ POLECAM

DODATKI DO PIECZENIA
  • Jedzenie ciasta nie powinno być codziennością. Jeśli jest wyjątkowa okoliczność należy postarać się samodzielnie upiec odpowiednie ciasto z mąki bezglutenowej. Gotowe są bardzo drogie i często zawierają wiele innych dodatków. 
  • Stosować czystą sodę oczyszczoną lub certyfikowany proszek do pieczenia bezglutenowy 
  • Unikać wszelkich posypek, dekoracji itp. zawierających gluten 
  • Firmy produkujące żywność bezglutenową to m,in. Balviten, Bezgluten, Shaar. Jest ich bardzo wiele i coraz częściej firmy dostają certyfikaty dla poszczególnych linii: np Goplana, Jutrzenka, Grycan, Certyfikat żywności bezglutenowej ma też ATELIER SMAKU Z GDYNI, którego przepisy na wegańskie bezglutenowe potrawy często wstawiam na FANPAGE`U VEGEDIETETYKI NA FACEBOOKU 

*     *********
       przeczytaj inne artykuły z działu TEORIA

*********
   Jeśli potrzebujesz pomocy lub chcesz nawiązać ze mną współpracę zapraszam do zakładki WSPÓŁPRACA I KONTAKT i do działu OFERTA 

********
W przygotowaniu artykułu pomogły mi strony 
  •    www.celiakia.eu
  •    www.dietabezglutenowa.eu
  •    własne notatki i doświadczenia 

jeśli podobają Ci sie moje treści, zapraszam do wsparcia