sobota, 30 stycznia 2016

KTO MOŻE MIEĆ... ZABURZENIE ODŻYWIANIA?

"Pokaż mi człowieka, a znajdę na niego paragraf", chwalą się prawnicy, "Pokaż mi człowieka, a znajdę mu chorobę", mówią lekarze.... Czy o to chodzi, by wytykać ludziom nieprawidłowości w ich sposobie życia? Pewnie w jakimś sensie tak, ale.... czy są to nieprawidłowości czy nadinterpretacja?


Ostatnio, niestety okazało się, że wiele chorób tak głośno okrzykiwanych we współczesnym świecie okazało się produktem marketingu, a nie odkryciem. Wiele źródeł twierdzi, że sam twórca pojęcia ADHD, psychiatra Leon Eisenberg, kilka miesięcy przed śmiercią w 2009 r. wyznał, że odkryte przez niego ADHD to fikcyjna choroba, w co nadal nie może uwierzyć wielu pedagogów i psychologów dziecięcych. A przecież zjawisko nadpobudliwości dzieci jest, istnieje, ale może potrzebne są na to inne rozwiązania niż branie leków psychotropowych, np. wystarczy zmiana strategii wychowawczych i diety...

Inne kontrowersyjne zjawisko to zespół napięcia przedmiesiączkowego PMS, stare jak świat okresowe obniżanie się nastroju u kobiet, które zyskało miano choroby i nawet zostały na tę chorobę stworzone leki. Każda kobieta nie musi mówić, że ma focha czy chandrę, tylko, że jest chora na PMS... :) jak to ładnie brzmi... 

Czy znacie termin "zaburzenie odżywiania"? 


Czy jest to faktycznie problem, czy nadinterpretacja? 
Może jest to znak naszych czasów, skutek ogólnego chaosu i zaniedbań....? 


W tzw. krajach wysoko uprzemysłowionych żywność istnieje tylko w sferze nazw i obrazów, nie ma już prawie przypisanych sobie właściwości, gdyż wszechobecna chemia i technologia, których celem nie jest zdrowie człowieka, a zysk korporacji dawno tę żywność pozbawiły dobroczynnych właściwości. Zarabiać chce się też na produkcji zdrowej żywności, na ograniczaniu jej dostępu do konsumenta normami, certyfikatami i cenami, na straszeniu ludzi chorobami. W teoriach dietetycznych panuje chaos. Co i rusz pojawia się nowa "dieta cud" propagowana przez zacietrzewionych pseudonaukowców lub (o zgrozo!) aktorów i piosenkarzy, którzy zamiast zająć się swoją twórczością, piorą ludziom mózgi występując jako pseudoautorytety od każdej dziedziny życia. Jest ogromna presja: im bardziej otyli są ludzie na ulicy, tym bardziej restrykcyjne normy chudości narzuca się społeczeństwom. W końcu każdy chce być piękny, smukły, zdrowy...., tylko jak ma to zrobić? 


O co zatem chodzi z tymi zaburzeniami odżywiania?


O społecznych i psychologicznych aspektach odżywiania pisałam Już w kilku moich artykułach: jaki jest WPŁYW DIETY WEGETARIAŃSKIEJ NA PSYCHIKĘ, dlaczego NIE WOLNO JEŚĆ W BIEGU i że odchudzanie to synergia zmian ciała i ducha, a nie SAMO LICZENIE KALORII. Jednakże we współczesnym świecie jedzenie to rzecz konieczna do życia, a jednocześnie temat tabu, wróg nr 1, narkotyk lub zamiennik innych uciech w życiu.... 



Zaburzenia odżywiania pojawiają się, gdy:

  • jedzenie jest zamiennikiem innych radości życia
  • osoba kompensuje jedzeniem inne rodzaje relacji i brak innych wartości. 
  • jedzenie jest jedną rzeczą, na którą dana osoba ma wpływ, bo w jej mniemaniu sytuacja prywatna, zawodowa lub rodzinna sprawia, że uwikłana jest w szereg relacji i zależności, na które nie ma wpływu. 
  • jedzenie staje się spychane do roli podrzędnej i potrzeba jedzenia wypierana z rozkładu dnia 
  • brakuje samoakceptacji
  • osoba ma fałszywy obraz siebie 
  • osoba narzuca sobie absurdalne normy wyglądu 
Do tego trzeba dodać wpływ substancji znajdujących się w pożywieniu, jak kazomorfiny w mleku, glutamorfiny w zbożach, głównie glutenowych, substancje wyciągowe w przetworach mięsnych, cukier, chemia spożywczą, np glutaminan sodu, aspartam, syrop glukozowo-fruktozowy, fitoestrogeny oraz bisfenole w opakowaniach plastikowych. Wymienione substancje zaburzają odczuwanie apetytu, poczucie głodu i sytości i znacznie przyczyniają się do powstawania wszelkich nieprawidłowości dietozależnych.  
W zaburzeniach odżywiania widoczne są skrajne postawy i skrajne uczucia, fanatyczne zaangażowanie lub równie fanatyczne odrzucenie w stosunku do siebie lub jakiegoś elementu swojego ciała, jedzenia, ćwiczeń fizycznych itp. Elementem niemal każdego zaburzenia odżywiania jest chęć narzucenia drastycznych rygorów z jednoczesnym wypieraniem wszelkich reakcji fizycznych i psychicznych, a co gorsze w przypadku niepowodzeń w stosowaniu rygorów osoba drastycznie zwiększa rygory i odczuwa w stosunku do siebie jeszcze bardziej negatywne uczucia. 

Efekt jest odwrotny do zamierzonego: zamiast pięknego wyglądu i świetnego samopoczucia pojawiają się nadmierne odchylenia od prawidłowej wagi, wyniszczenie organizmu, lęki, frustracje, problemy w relacjach, odizolowanie od więzi społecznych i wiele innych bardziej nietypowych skutków. Niektóre zaburzenia odżywiania mogą być przyczyną śmierci. Oto do czego prowadzić może perfekcjonizm, nienawiść do siebie, traktowanie siebie przedmiotowo i tworzenie z jedzeniem i światem nieprawidłowych relacji. Bardzo łatwo jest przekroczyć cienką granicę pomiędzy dbaniem o siebie i potrzebą bycia szczupłym i zdrowym a zaburzeniami odżywiania. 

Niektóre zaburzenia odżywiania są jednostkami chorobowymi i znajdują się na liście ICD-10 i DSM-4. 

Zaburzeniami odżywiania o lekkim nasileniu zajmuje się psychodietetyk, w trudniejszych pomocny może być zespół składający się z psychologa, dietetyka i lekarzy, czasem niezbędny jest psychiatra. W wielu przypadkach konieczne jest leczenie zamknięte, ponieważ ambulatoryjne okazuje się nieskuteczne. 

Nazwy zaburzeń odżywiania z reguły kończą się na "-reksja", z greckiego "orexis - apetyt, pożądanie. Odpowiednie przedrostki pokazują na czym polega ów konflikt z apetytem. Wyjątek stanowi słowo "bulimia" 

Anoreksja czyli an(brak, bez) oreksja(apetyt) czyli odrzucenie apetytu, jest zaburzeniem, którego charakterystyczną cechą jest celowa utrata wagi wywołana i podtrzymywana przez pacjentkę. Znaczny spadek wagi lub brak przyrostu wagi spowodowany jest odchudzaniem się. Spadek wagi ciała wynosi co najmniej 15% poniżej wagi prawidłowej. Anorektyczka może ważyć np. około 40 kg przy przeciętnym wzroście i nadal odchudzać się, uważając, że jest otyła. Unika kalorycznego pożywienia, tłuszczu, cukru i uważa wszystko za zbyt tuczące, je niewielkie ilości warzyw, jakieś odtłuszczone jogurty itp. Zwykle ma świetną wiedzę dietetyczną. W przebiegły sposób ukrywa swoją niechęć do jedzenia. Anoreksja występuje z reguły u nastolatek i u młodych kobiet, choć zdarza się w każdym wieku, również u dzieci. Manoreksja czyli anoreksja u chłopców i mężczyzn występuje znacznie rzadziej. Choroba powoduje groźne dla życia i zdrowia zaburzenia somatyczne i endokrynologiczne, może prowadzić do śmierci. Zdarza się, że odchudzają się drastycznie kobiety w ciąży i takie zaburzenie nazywa się pregoreksja 

Bulimia objawia się naprzemiennymi napadami wilczego apetytu i pozbywania się skutków jedzenia za pomocą zmuszania się do wymiotów i wypróżnień. Podczas epizodu przejadania się osoba cierpiąca na bulimię może spożywać w pośpiechu ogromne ilości pokarmu, na przykład: chipsy, słodycze, niekiedy nawet pokarmy niedogotowane lub nie rozmrożone. Rekcją na to przejadanie się jest przeciwdziałanie przybieraniu na wadze przez prowokowanie wymiotów, stosowanie leków przeczyszczających, głodówek, intensywne ćwiczenia,  itp. Napady objadania się i zmuszenie do wymiotów powtarza się na zmianę z coraz to większą częstotliwością i intensywnością czasem kilka razy dziennie.   Bulimiczka często myśli o jedzeniu i odczuwa silne pragnienie lub poczucie przymusu jedzenia, a jednocześnie każe siebie za napady objadania się i chce zmusić się do utrzymania szczupłej sylwetki. 
Kompulsywne objadanie się działa podobnie jak bulimia z tym, że osoba cierpiąca na to zaburzenie nie przeciwdziała efektom objadania się. Ktoś taki potrafi w krótkim czasie zjeść kilka tabliczek czekolady, kilka porcji obiadu, opróżnić całą lodówkę z zapasów. W rezultacie może doprowadzić się do znacznej otyłości. Ataki kompulsywnego objadania pojawiają się w celu rozładowania negatywnych emocji, np złości, bezsilności itp. 

Ortoreksja słowo powstałe z połączenia wspomnianego już wyżej "orexis" ze słowem "orthos - prawdziwy, prawidłowy". Oznacza patologiczne, nadmierne skupianie się na walorach zdrowotnych pożywienia i nadmierne unikanie wszelkich niezdrowych składników w obawie przed ich właściwościami. Samo dbanie o jakość odżywiania nie jest wadą, problem występuje, gdy osobie towarzyszy przy tym lęk i występowanie urojonych objawów już na samą myśl o spożyciu niezdrowego, tłustego czy słodkiego jedzenia oraz innych składników np glutaminianu sodu itp. Ortoreksja dotyka ludzi z dużą wiedzą żywieniową, również dietetyków, którzy nie potrafią odnaleźć dystansu do nadmiernych wymagań dietetycznych i chcą ich bezgranicznie przestrzegać. 

bigoreksja to zaburzenie polegające na nadmiernym dążeniu do masywnej muskulatury. Dotyczy chłopców i mężczyzn intensywnie uprawiających kulturystykę i inne rodzaje dyscyplin sportu zwłaszcza siłowych. Człowiek dotknięty bigoreksją widzi siebie w lustrze jako wątłego i chudego a chce być masywnie umięśniony. Stosuje intensywne ćwiczenia, intensywne suplementacje, diety wysokobiałkowe bez względu na ich szkodliwość dla zdrowia. Każdą wolną chwilę spędza na siłowni i cały jego świat kręci się wokół zwiększenia muskulatury. 

Pojadanie nocne to zaburzenie polegające na nadmiernej kontroli apetytu w ciągu dnia, a wieczorem i w nocy, gdy psychika się rozluźnia osoba doświadcza napadów niepohamowanego apetytu.   

To tylko niektóre z zaburzeń odżywiania. Opisałam je w sposób przystępny by łatwiej było zrozumieć ich mechanizmy. 

Jak ustrzec się zaburzeń odżywiania. 
  • pokochaj siebie, zaakceptuj swoje niedoskonałości, nie porównuj się z innymi ludźmi. To pierwszy krok do obiektywnego wdrażania pozytywnych zmian. 
  • Jedz świadomie, doszukuj się smaku, nie jedz w biegu. 
  • Zdobywaj wiedzę o zdrowym odżywianiu, stosuj ją w praktyce, ale miej do niej dystans. Wiedza jest dla Ciebie, a nie Ty dla niej.
  • przestań czytać kobiece pisma i oglądać programy telewizyjne o dietach, celebrytach i ich sposobie odżywiania się, Miej świadomość, że to są sztucznie wykreowane obrazy. 
  • w przypadku podejrzeń o przesadę poradź sie przyjaciół, rodziny lub odwiedź specjalistę. Reaguj na sugestie bliskich, nie ignoruj ich.
  • Jeśli jesteś dietetykiem lub trenerem fitness zwracaj uwagę na objawy zaburzeń u swoich klientów, nie wspieraj ich nadmiernego zaangażowania i zachęcaj do nabrania dystansu i umiaru w stosowaniu rygorów dietetycznych i ćwiczeniowych. 
********
Jeśli potrzebujesz pomocy dietetyka skorzystaj z mojej PORADY PRZEZ INTERNET
zachęcam również do udziału w prowadzonych przeze mnie WARSZTATY ROZPOZNANIA I ZMIANY NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH 

********
W przygotowaniu artykułu pomogły mi: 
  • Psychologia żywienia, wybrane zagadnienia - M. Pilska, M. Jeżewska- Zychowicz
  • Psychoterapia zaburzeń odżywiania się - B. Włodawiec
  • Słownik Języka Polskiego PWN.
  • www.vikipedia.org. 
  • notatki z przedmioty "psychodietetyka" z WSBINOZ  w Łodzi.