czwartek, 10 grudnia 2015

CZYM JEST JEDZENIE W TWOIM ŻYCIU

Czym jest odżywianie? Jakie potrzeby zaspokajamy poprzez odżywianie? Jakie miejsce w życiu ono zajmuje? Czy ta potrzeba zaspokajana jest w optymalny sposób.?

Pracując nad sztuką odżywiania zastanawiamy się nad składem i wartościami pokarmów, ich właściwościami zdrowotnymi, sposobem przetwarzania przemysłowego i kulinarnego chcąc wybrać dla siebie te najlepsze, najcenniejsze…. Zacząć należy od czegoś zupełnie innego - od miejsca, jakie zajmuje odżywianie w naszym życiu.

Na te pytania oraz inne które się z tym wiążą odpowiadajmy sobie jak najczęściej, jeśli chcemy, aby odżywiania miało odpowiednie dla niego miejsce.. 
Przyjrzyjmy się niektórym aspektom miejsca odżywiania w życiu.
Czy jedzenie zaspokaja według naszego mniemania jedynie potrzeby naszego ciała i jego wymagań określonych naukowo przez normy różnorakich składników odżywczych, które to normy od czasu do czasu się zmieniają? Czy polega ono wyłącznie  na dostarczaniu owych składników? Czy jedząc cokolwiek traktujemy pokarm jako potencjalnego wroga, który może popsuć zdrowie lub ściśle określone parametrami naukowymi paliwo dla organizmu bez zwracania uwagi na inne aspekty np. upodobania, smak, estetykę,? Taka postawa oczywiście ma swoje zalety, ale w nadmiarze prowadzi do wielu frustracji, a nawet zaburzeń odżywiania. 
 
Uwarunkowania społeczne podążają w dwóch kierunkach. Po pierwsze uproszczono znaczenie odżywiania do funkcji napełniania żołądka i oszukania głodu, byle dalej, byle do pracy. Doprowadziło to do niedbalstwa w tym zakresie, powstały fast foody, ludzie jedzą bezmyślnie w biegu, w pracy, na ulicy. Ludzie nie potrafią przyjąć do wiadomości, że potrzeba znaleźć czas na jedzenie zasłaniając sie brakiem czasu. Korzystanie z cateringów, nawet dietetycznych jest drogie, a nie zawsze spełnia zwoje zadanie, bo mikrofalówki, bo w , bo trzeba jeść z jakiegoś pudełka, bo jakoś nie tak sie po tym jedzeniu czujemy.  Kiedy jemy w biegu, organizm nie ma możliwości przestawiania funkcji układu autonomicznego z współczulnego na przywspółczulny czyli zamiany biegu i walki na włączenie do działania układu trawiennego.. Główna ilość sił, tlenu i krwi wykorzystywana jest do pracy mięśni i serca, wydziwiane są inne hormony i neuroprzekaźniki, w konsekwencji pokarm zalega długo w układzie trawiennym i nie zostaje odpowiednio spożytkowany…,  Taka postawa jest społecznie akceptowana, bo ważniejsze są inne zadania.

Wyobraźmy sobie, że inne potrzeby np. potrzebę snu spełniamy w równie niedbały sposób, np. zamiast spać na wygodnym łóżku, pod czystą pościelą śpimy co noc np. w fotelu pod kocem lub na ławce w parku….  W pierwszym odruchu porównanie wydaje się absurdalne, ale po chwili namysłu dochodzimy do wniosku, że tak jest w istocie… Należy wiec uporządkować w miarę możliwości rytm i sposób spożywania posiłków. Preferowane są trzy główne posiłki i jedna lub dwie przekąski mniej więcej co trzy – cztery godziny ostatni posiłek nie później niż o 19.00. Nie dopuścimy wtedy do pojawiania się napadów głodu i jedzenia byle czego, czyli najczęściej szybko dodających energii mięs, tłuszczu i węglowodanów prostych. 
Jedzenie jest przyjemnością, która jest zawsze lub prawie zawsze dostępna. W chwilach intensywnej nauki lub stresu sięgamy po coś, co ukoi nerwy, sprawi przyjemność lub po prostu zajmie nas na chwilę, Ten stan jest tez spowodowany większym zapotrzebowaniem mózgu na mikroelementy lub glukozę Nieopanowanie tego zwyczaju niestety powoduje rożne problemy zdrowotne.

Tradycja nakazuje spożywanie posiłków wspólnie z bliskimi, tych codziennych i tych odświętnych. Biesiadowanie było znane ludzkości od wieków i ma znaczenie nie tylko negatywne kojarzące się z obżarstwem, ale daje  możliwość tworzenia bliskich relacji z ludźmi (wszak nie z każdym siadamy do stołu) Współczesna nauka, niestety mówi też, ze już jedna osoba siedząca z nami przy stole sprawia że zjadamy o kilkanaście procent więcej, niż w samotności, a ilość zjadanego pokarmu rośnie wprost proporcjonalnie do ilości osób przy stole, co sprawia, ze duże biesiady faktycznie grożą spożyciem nadmiernej ilości jedzenia. Korzyści psychiczne wspólnego spożywania posiłków, szczególnie w rodzinie są jednak ogromne, zwłaszcza, gdy się zadba o miłą, serdeczną atmosferę przy stole i zdrowe menu. Nie jest to jednak łatwe. Często podczas jedzenia gra telewizor serwując treści które nie harmonizują z dobrym nastrojem, często poruszamy podczas posiłku trudne tematy a nawet prowadzimy spory, co bardzo negatywnie wpływa na proces trawienia

Ważną kwestią w tworzeniu dobrego miejsca odżywiania w życiu jest zmieniająca się rola kobiety w społeczeństwie i rodzinie. Propaguje się sztukę kulinarną, ale kobieta spędzająca czas głównie na prowadzeniu domu, w tym gotowaniu posiłków czuje się niedoceniana, a nawet oceniana pejoratywne jako kura domowa, kuchta itd. Aby sprostać temu zadaniu należy nauczyć się wprzęgać w przygotowanie posiłków całą rodzinę w zależności od ich kompetencji w tym zakresie i wieku, potraktować gotowanie jako zabawę i wspólnie tworzyć domowy jadłospis, Warto go zaplanować, co sprawi, że dieta rodziny będzie mniej przypadkowa, a co za tym idzie bardziej zdrowa, zbilansowana i atrakcyjna.

Problemy z zaburzeniami odżywiania we współczesnym świecie biorą się z wypaczenia miejsca jedzenia w życiu. Dla jednych jedzenie jest wrogiem numer jeden, źródłem kalorii, chorób i zagrożenia, dla innych mechanicznym zapełnianiem żołądka, a dla kolejnych jedyną lub prawie jedyną radością w życiu.

Odpowiadając sobie na zasadnicze pytanie – czym dla mnie jest pożywienie, proces jedzenia i co w moim życiu i świecie mogę zrobić dla uporządkowania tego procesu jest główną profilaktyką zaburzeń odżywiania. 

**********

Jeśli myślisz o zmianie nawyków żywieniowych skorzystaj z moich WARSZTATÓW ROZPOZNANIA I ZMIAN  NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH, które prowadzę również we wersji elektronicznej lub z PORAD DIETETYCZNYCHkkONLINE (dla mieszkańców Włocławka również osobiście) 

*********
kontakt przez formularz kontaktowy bloga lub stronę VegeDietetyka na facebooku