Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania nie jedz w biegu, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania nie jedz w biegu, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 stycznia 2016

KTO MOŻE MIEĆ... ZABURZENIE ODŻYWIANIA?

"Pokaż mi człowieka, a znajdę na niego paragraf", chwalą się prawnicy, "Pokaż mi człowieka, a znajdę mu chorobę", mówią lekarze.... Czy o to chodzi, by wytykać ludziom nieprawidłowości w ich sposobie życia? Pewnie w jakimś sensie tak, ale.... czy są to nieprawidłowości czy nadinterpretacja?


Ostatnio, niestety okazało się, że wiele chorób tak głośno okrzykiwanych we współczesnym świecie okazało się produktem marketingu, a nie odkryciem. Wiele źródeł twierdzi, że sam twórca pojęcia ADHD, psychiatra Leon Eisenberg, kilka miesięcy przed śmiercią w 2009 r. wyznał, że odkryte przez niego ADHD to fikcyjna choroba, w co nadal nie może uwierzyć wielu pedagogów i psychologów dziecięcych. A przecież zjawisko nadpobudliwości dzieci jest, istnieje, ale może potrzebne są na to inne rozwiązania niż branie leków psychotropowych, np. wystarczy zmiana strategii wychowawczych i diety...

Inne kontrowersyjne zjawisko to zespół napięcia przedmiesiączkowego PMS, stare jak świat okresowe obniżanie się nastroju u kobiet, które zyskało miano choroby i nawet zostały na tę chorobę stworzone leki. Każda kobieta nie musi mówić, że ma focha czy chandrę, tylko, że jest chora na PMS... :) jak to ładnie brzmi... 

Czy znacie termin "zaburzenie odżywiania"? 


Czy jest to faktycznie problem, czy nadinterpretacja? 
Może jest to znak naszych czasów, skutek ogólnego chaosu i zaniedbań....? 


W tzw. krajach wysoko uprzemysłowionych żywność istnieje tylko w sferze nazw i obrazów, nie ma już prawie przypisanych sobie właściwości, gdyż wszechobecna chemia i technologia, których celem nie jest zdrowie człowieka, a zysk korporacji dawno tę żywność pozbawiły dobroczynnych właściwości. Zarabiać chce się też na produkcji zdrowej żywności, na ograniczaniu jej dostępu do konsumenta normami, certyfikatami i cenami, na straszeniu ludzi chorobami. W teoriach dietetycznych panuje chaos. Co i rusz pojawia się nowa "dieta cud" propagowana przez zacietrzewionych pseudonaukowców lub (o zgrozo!) aktorów i piosenkarzy, którzy zamiast zająć się swoją twórczością, piorą ludziom mózgi występując jako pseudoautorytety od każdej dziedziny życia. Jest ogromna presja: im bardziej otyli są ludzie na ulicy, tym bardziej restrykcyjne normy chudości narzuca się społeczeństwom. W końcu każdy chce być piękny, smukły, zdrowy...., tylko jak ma to zrobić? 


O co zatem chodzi z tymi zaburzeniami odżywiania?


O społecznych i psychologicznych aspektach odżywiania pisałam Już w kilku moich artykułach: jaki jest WPŁYW DIETY WEGETARIAŃSKIEJ NA PSYCHIKĘ, dlaczego NIE WOLNO JEŚĆ W BIEGU i że odchudzanie to synergia zmian ciała i ducha, a nie SAMO LICZENIE KALORII. Jednakże we współczesnym świecie jedzenie to rzecz konieczna do życia, a jednocześnie temat tabu, wróg nr 1, narkotyk lub zamiennik innych uciech w życiu.... 


Zaburzenia odżywiania pojawiają się, gdy:

  • jedzenie jest zamiennikiem innych radości życia
  • osoba kompensuje jedzeniem inne rodzaje relacji i brak innych wartości. 
  • jedzenie jest jedną rzeczą, na którą dana osoba ma wpływ, bo w jej mniemaniu sytuacja prywatna, zawodowa lub rodzinna sprawia, że uwikłana jest w szereg relacji i zależności, na które nie ma wpływu. 
  • jedzenie staje się spychane do roli podrzędnej i potrzeba jedzenia wypierana z rozkładu dnia 
  • brakuje samoakceptacji
  • osoba ma fałszywy obraz siebie 
  • osoba narzuca sobie absurdalne normy wyglądu 
Do tego trzeba dodać wpływ substancji znajdujących się w pożywieniu, jak kazomorfiny w mleku, glutamorfiny w zbożach, głównie glutenowych, substancje wyciągowe w przetworach mięsnych, cukier, chemia spożywczą, np glutaminan sodu, aspartam, syrop glukozowo-fruktozowy, fitoestrogeny oraz bisfenole w opakowaniach plastikowych. Wymienione substancje zaburzają odczuwanie apetytu, poczucie głodu i sytości i znacznie przyczyniają się do powstawania wszelkich nieprawidłowości dietozależnych.  
W zaburzeniach odżywiania widoczne są skrajne postawy i skrajne uczucia, fanatyczne zaangażowanie lub równie fanatyczne odrzucenie w stosunku do siebie lub jakiegoś elementu swojego ciała, jedzenia, ćwiczeń fizycznych itp. Elementem niemal każdego zaburzenia odżywiania jest chęć narzucenia drastycznych rygorów z jednoczesnym wypieraniem wszelkich reakcji fizycznych i psychicznych, a co gorsze w przypadku niepowodzeń w stosowaniu rygorów osoba drastycznie zwiększa rygory i odczuwa w stosunku do siebie jeszcze bardziej negatywne uczucia. 

Efekt jest odwrotny do zamierzonego: zamiast pięknego wyglądu i świetnego samopoczucia pojawiają się nadmierne odchylenia od prawidłowej wagi, wyniszczenie organizmu, lęki, frustracje, problemy w relacjach, odizolowanie od więzi społecznych i wiele innych bardziej nietypowych skutków. Niektóre zaburzenia odżywiania mogą być przyczyną śmierci. Oto do czego prowadzić może perfekcjonizm, nienawiść do siebie, traktowanie siebie przedmiotowo i tworzenie z jedzeniem i światem nieprawidłowych relacji. Bardzo łatwo jest przekroczyć cienką granicę pomiędzy dbaniem o siebie i potrzebą bycia szczupłym i zdrowym a zaburzeniami odżywiania. 

Niektóre zaburzenia odżywiania są jednostkami chorobowymi i znajdują się na liście ICD-10 i DSM-4. 

Zaburzeniami odżywiania o lekkim nasileniu zajmuje się psychodietetyk, w trudniejszych pomocny może być zespół składający się z psychologa, dietetyka i lekarzy, czasem niezbędny jest psychiatra. W wielu przypadkach konieczne jest leczenie zamknięte, ponieważ ambulatoryjne okazuje się nieskuteczne. 

Nazwy zaburzeń odżywiania z reguły kończą się na "-reksja", z greckiego "orexis - apetyt, pożądanie. Odpowiednie przedrostki pokazują na czym polega ów konflikt z apetytem. Wyjątek stanowi słowo "bulimia" 

Anoreksja czyli an(brak, bez) oreksja(apetyt) czyli odrzucenie apetytu, jest zaburzeniem, którego charakterystyczną cechą jest celowa utrata wagi wywołana i podtrzymywana przez pacjentkę. Znaczny spadek wagi lub brak przyrostu wagi spowodowany jest odchudzaniem się. Spadek wagi ciała wynosi co najmniej 15% poniżej wagi prawidłowej. Anorektyczka może ważyć np. około 40 kg przy przeciętnym wzroście i nadal odchudzać się, uważając, że jest otyła. Unika kalorycznego pożywienia, tłuszczu, cukru i uważa wszystko za zbyt tuczące, je niewielkie ilości warzyw, jakieś odtłuszczone jogurty itp. Zwykle ma świetną wiedzę dietetyczną. W przebiegły sposób ukrywa swoją niechęć do jedzenia. Anoreksja występuje z reguły u nastolatek i u młodych kobiet, choć zdarza się w każdym wieku, również u dzieci. Manoreksja czyli anoreksja u chłopców i mężczyzn występuje znacznie rzadziej. Choroba powoduje groźne dla życia i zdrowia zaburzenia somatyczne i endokrynologiczne, może prowadzić do śmierci. Zdarza się, że odchudzają się drastycznie kobiety w ciąży i takie zaburzenie nazywa się pregoreksja 

Bulimia objawia się naprzemiennymi napadami wilczego apetytu i pozbywania się skutków jedzenia za pomocą zmuszania się do wymiotów i wypróżnień. Podczas epizodu przejadania się osoba cierpiąca na bulimię może spożywać w pośpiechu ogromne ilości pokarmu, na przykład: chipsy, słodycze, niekiedy nawet pokarmy niedogotowane lub nie rozmrożone. Rekcją na to przejadanie się jest przeciwdziałanie przybieraniu na wadze przez prowokowanie wymiotów, stosowanie leków przeczyszczających, głodówek, intensywne ćwiczenia,  itp. Napady objadania się i zmuszenie do wymiotów powtarza się na zmianę z coraz to większą częstotliwością i intensywnością czasem kilka razy dziennie.   Bulimiczka często myśli o jedzeniu i odczuwa silne pragnienie lub poczucie przymusu jedzenia, a jednocześnie każe siebie za napady objadania się i chce zmusić się do utrzymania szczupłej sylwetki. 
Kompulsywne objadanie się działa podobnie jak bulimia z tym, że osoba cierpiąca na to zaburzenie nie przeciwdziała efektom objadania się. Ktoś taki potrafi w krótkim czasie zjeść kilka tabliczek czekolady, kilka porcji obiadu, opróżnić całą lodówkę z zapasów. W rezultacie może doprowadzić się do znacznej otyłości. Ataki kompulsywnego objadania pojawiają się w celu rozładowania negatywnych emocji, np złości, bezsilności itp. 

Ortoreksja słowo powstałe z połączenia wspomnianego już wyżej "orexis" ze słowem "orthos - prawdziwy, prawidłowy". Oznacza patologiczne, nadmierne skupianie się na walorach zdrowotnych pożywienia i nadmierne unikanie wszelkich niezdrowych składników w obawie przed ich właściwościami. Samo dbanie o jakość odżywiania nie jest wadą, problem występuje, gdy osobie towarzyszy przy tym lęk i występowanie urojonych objawów już na samą myśl o spożyciu niezdrowego, tłustego czy słodkiego jedzenia oraz innych składników np glutaminianu sodu itp. Ortoreksja dotyka ludzi z dużą wiedzą żywieniową, również dietetyków, którzy nie potrafią odnaleźć dystansu do nadmiernych wymagań dietetycznych i chcą ich bezgranicznie przestrzegać. 

bigoreksja to zaburzenie polegające na nadmiernym dążeniu do masywnej muskulatury. Dotyczy chłopców i mężczyzn intensywnie uprawiających kulturystykę i inne rodzaje dyscyplin sportu zwłaszcza siłowych. Człowiek dotknięty bigoreksją widzi siebie w lustrze jako wątłego i chudego a chce być masywnie umięśniony. Stosuje intensywne ćwiczenia, intensywne suplementacje, diety wysokobiałkowe bez względu na ich szkodliwość dla zdrowia. Każdą wolną chwilę spędza na siłowni i cały jego świat kręci się wokół zwiększenia muskulatury. 

Pojadanie nocne to zaburzenie polegające na nadmiernej kontroli apetytu w ciągu dnia, a wieczorem i w nocy, gdy psychika się rozluźnia osoba doświadcza napadów niepohamowanego apetytu.   

To tylko niektóre z zaburzeń odżywiania. Opisałam je w sposób przystępny by łatwiej było zrozumieć ich mechanizmy. 

Jak ustrzec się zaburzeń odżywiania. 
  • pokochaj siebie, zaakceptuj swoje niedoskonałości, nie porównuj się z innymi ludźmi. To pierwszy krok do obiektywnego wdrażania pozytywnych zmian. 
  • Jedz świadomie, doszukuj się smaku, nie jedz w biegu. 
  • Zdobywaj wiedzę o zdrowym odżywianiu, stosuj ją w praktyce, ale miej do niej dystans. Wiedza jest dla Ciebie, a nie Ty dla niej.
  • przestań czytać kobiece pisma i oglądać programy telewizyjne o dietach, celebrytach i ich sposobie odżywiania się, Miej świadomość, że to są sztucznie wykreowane obrazy. 
  • w przypadku podejrzeń o przesadę poradź sie przyjaciół, rodziny lub odwiedź specjalistę. Reaguj na sugestie bliskich, nie ignoruj ich.
  • Jeśli jesteś dietetykiem lub trenerem fitness zwracaj uwagę na objawy zaburzeń u swoich klientów, nie wspieraj ich nadmiernego zaangażowania i zachęcaj do nabrania dystansu i umiaru w stosowaniu rygorów dietetycznych i ćwiczeniowych. 
********
Jeśli potrzebujesz pomocy dietetyka skorzystaj z mojej PORADY PRZEZ INTERNET
zachęcam również do udziału w prowadzonych przeze mnie WARSZTATY ROZPOZNANIA I ZMIANY NAWYKÓW ŻYWIENIOWYCH 



********
W przygotowaniu artykułu pomogły mi: 
  • Psychologia żywienia, wybrane zagadnienia - M. Pilska, M. Jeżewska- Zychowicz
  • Psychoterapia zaburzeń odżywiania się - B. Włodawiec
  • Słownik Języka Polskiego PWN.
  • www.vikipedia.org. 
  • notatki z przedmioty "psychodietetyka" z WSBINOZ  w Łodzi.

sobota, 13 czerwca 2015

O ODCHUDZANIU SŁÓW KILKA

Jest wiele przyczyn, dla których warto schudnąć. Nadwaga i otyłość stały się jednymi z najczęściej występujących chorób cywilizacyjnych. Za ich występowanie można obwiniać nie tylko nasze nawyki, ale również jakość żywności, wszechobecne zatrucie środowiska i stres, który generuje niewłaściwe zachowania. 

Co chwilę zalewani jesteśmy nowymi wynalazkami w stylu "diety cud", która została wymyślona w jakiejś "klinice" i którą propaguje ten czy tamten celebryta. Dietetyka bardziej skłania się do idei "żp" czyli kulturalnie mówiąc "jedz połowę", niż do dziwnych monodiet i drastycznych ograniczeń kalorycznych. Ja dodam jeszcze zasadę "JM" czyli "jedz mądrze", która polega na budowaniu świadomości tego, co i jak jemy. 

Pamiętać należy, że możemy zmieniać to, na co mamy wpływ. 

Oto zestaw zasad, które pomogą wdrożyć odchudzanie i które są wspólne dla wielu strategii diet odchudzających
  • Geneza pojęcia diety mówi, że to nie jest tylko kilkutygodniowy rygor żywieniowy, ale ogólnie sposób żywienia i życia. Dlatego zmiany i nawyki powinny być wprowadzane stopniowo i być długofalowe
  • Krótkotrwała dieta odchudzająca typu „dieta cud” amerykańskich naukowców może być stosowana krótko, ale jej kontynuacją muszą być trwałe zmiany sposobu odżywiania.
  • Na stan wagi ma wpływ ogólny stan zdrowia, dlatego ważne jest zrobienie ogólnych badań krwi, moczu, często też poziomu glukozy, lipidogramu, poziomów hormonów np. tarczycy, testosteronu, kreatyniny, testów na nietolerancje pokarmowe.
  • Wszystko, co spożywamy poza wodą jest posiłkiem. Przekąską nazywamy posiłek nie większy, niż 100 kcal. Nie powinno być ich więcej niż dwie i dobrze jest je zaplanować.
  • Posiłków powinno być 4 lub 5, śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Rezygnujemy albo z drugiego śniadania albo z podwieczorku. Miedzy nimi powinny być wyraźne przerwy, najlepiej ok 2.5-4 godzin, w czasie których organizm ma mieć czas na strawienie pożywienia. Sygnałem do przyjęcia następnego posiłku jest lekkie uczucie głodu.
  • Dobrze by było, gdyby posiłek nie ważył więcej niż 350 g (dla kobiety) mężczyźni mogą zjeść trochę więcej.
  • Dobrze jest jadać potrawy, które wypełniają żołądek ale również te, które mają dużą gęstość odżywczą, bo niedobór składników mineralnych może być przyczyną wilczego apetytu.
  • Dbaj o jakość pożywienia. Czytaj składy. Staraj sie gotować w domu i przygotowywać posiłki do pracy.  
  • Wyrzuć z domu kostki rosołowe, zupki w proszku. Można robić zupy jarskie, zupy krem bez wywaru i kostek. Ogranicz majonezy, dresingi, a jeśli już, to rób sobie samodzielnie. 
  • Ostatni posiłek spożywamy dwie – trzy godziny przed snem i najlepiej, żeby to było coś łatwostrawnego.
  • Kiedy jemy, koncentrujemy się na jedzeniu, smakujemy, skupiamy uwagę na walorach potrawy, którą spożywamy. Wtedy osiągniemy więcej satysfakcji jedząc tak naprawdę mniej. Nie jemy w pośpiechu, na ulicy, przy telewizji, jedząc myślimy o czymś przyjemnym.
  • Próbowanie potraw podczas gotowania nie wymaga jedzenia dużych ilości produktu zjedzonego na raz, wystarczy odrobina na końcu łyżki.
  • Nasz organizm potrzebuje 30 ml wody/kg masy ciała. Dobrze jest wypić rano i wieczorem szklankę ciepłej wody w temperaturze ciała, pozostałą podzielić na mniejsze porcje i pić regularnie. Ja polecam wodę ze zmikronizowanym piaskiem koralowym, o właściwościach wody żywej, o odpowiednim pH i napięciu powierzchniowym, o której przeczytasz TUTAJ i możesz kupić TUTAJ po rejestracji po cenie klubowej 
  • Napoje pijemy powoli, najlepiej małymi łykami, nie więcej niż pół szklanki na raz. Kawa i czarna herbata nie powinny być wliczane do ilości wypijanych płynów, bo odwadniają, nie powinny być pite w nadmiarze, ale  zastąpione ziołami, herbatą owocową lub wodą mineralną (najlepiej ze szklanych butelek) ewentualnie wodą z cytryną.
  • Na uregulowanie perystaltyki jelit proponuję:
    • Szklankę maślanki na noc  (dla osób tolerujących laktozę)
    • Szklankę kompotu ze śliwek suszonych na czczo  
    • Łyżkę oliwy oliwek na czczo
    • probiotyki i prebiotyki w suplementach
  • Wszystkie te sposoby najlepiej stosować naprzemiennie po co najmniej tydzień lub dwa tygodnie każdy. 
  • Kiszonki, np kapusta kiszona, ogórki kiszone, zakwas buraczany, ( MÓJ SPRAWDZONY PRZEPIS ZNAJDZIESZ TUTAJ ) a także mało znane przetwory sojowe jak tempeh i miso dostarczają naturalnych bakterii jelitowych, które regulują pracę jelit.
  • Dobre jest też wprowadzenie do menu surówek, otrąb, kasz, pełnoziarnistego pieczywa. Należy to robić ostrożnie jeśli mamy podrażnione jelita. 
  • Ważną rolę odgrywa ruch dostosowany do możliwości zdrowotnych, wieku i kondycji – co najmniej szybki spacer, gimnastyka w domu, uprawianie ogródka, a gdy kondycja się poprawi, dopiero można podjąć zajęcia w siłowni lub bieganie.  Polecam gimnastykę Słowińska Dla Kobiet , która angażuje głębokie partie mięśni, stawy i korzystnie wplywa na pracę hormonów 
  • Zacznij korzystać z masażu. Ma ogromne zalety dla ciała i psychiki. Ja, ponieważ jestem również doświadczonym masażystą polecam na pozbycie się nadmiaru wody z przestrzeni międzykomórkowej, a co za tym idzie nieestetycznego cellulitu DRENAŻ LIMFATYCZNY, a dla przyspieszenia procesów samoregeneracji MASAŻ PROMIENISTO-WIROWY, które wykonuję dla moich klientów. 
  • Organizm niekiedy „oszczędza” swoją energie, dzieje się tak nie tylko przy drastycznych dietach w odchudzaniu, pomijaniu posiłków z powodu niedbalstwa lub pośpiechu, ale również podczas uporczywego myślenia o brakach np. pieniędzy, lęku, jak również przy odczuciu przytłoczenia, gdy potrzebuje więcej „siły”. Ciało po prostu obudowuje sie w tłuszcz, by chronić Cię przed  światem lub dać poczucie bycia silnym i wielkim. 
  • Osłabienie metabolizmu wynikać może z różnych chorób np niedoczynności tarczycy. Dlatego ważne jest zrobienia badań a jeśli to potrzebne, podjęcie leczenia.
  • Uświadom sobie korzyści, jakie będziesz miał/a ze schudnięcia konkretnie dla ciebie, ale i dla innych, ale nie wpadaj w stan myślenia, że jest to magiczny sposób na pozbycie się wszystkich problemów. 
  • Warto uświadomić sobie swoje niekorzystne dla stanu zdrowia nawyki, a nawet je spisać. Następnie wybrać jeden lub dwa, których najbardziej chcesz się pozbyć i pracować nad pozbyciem się ich, a następnie przejść do eliminowania kolejnych nawyków.
  • Wybierz jeden lub dwa z tych nawyków i stwórz sobie własny kodeks postępowania np. 
    • "koniec z jedzeniem na ulicy" 
    • "koniec z jedzeniem w samochodzie" (przy biurku, przed telewizorem itp) 
    • "dość fast foodów i coli" (poznanie ich składu pomaga) 
    • "Mam inne sposoby na napad chandry" Zadbaj o swoje emocje i ośrodek nagrody, który znajduje sie w Twoim mózgu i reaguje na spadek niektórych neuroprzekaźników np serotoniny. Poszukaj sobie innych przyjemności zamiast jedzenia. Zadbaj o to, by mieć sie komu zwierzyć. O tym też mówi medycyna germańska /Totalna Biologia 
    • Wybierze najpierw dwa i trzymaj się tych postanowień. Gdy opanujesz jedne zwyczaje bierz się za kolejne. Obiecywanie sobie zmiany wszystkiego na raz ma bardzo krótki termin skuteczności, kończy się rezygnacją i frustracją. 
  • Jeśli lubisz metodę kija i marchewki wyznacz sobie nagrodę za każdy etap odchudzania np płać sobie za kazdy kilogram jakąś sumę a następnie kup sobie coś ładnego, albo idź na koncert. Dobrze jest sobie zaplanować, ile i do kiedy chcesz schudnąć i podzielić ten cel na mniejsze. Wyznaczanie sobie nagrody pomaga w utrzymywaniu postanowienia. Pamiętaj jedynie, by nie nagradzać sie jedzeniem. 
  • W razie niewielkiego złamania diety lub zasad powiedz sobie "ok, to było po raz ostatni, wracam do zaplanowanego postępowania" Jeśli zdarza się to zbyt często to znak, że trzeba zmienić strategię diety na taką, która jest bardziej zgodną z Twoimi potrzebami. Musisz siebie również zapytać, czy tak naprawdę chcesz schudnąć. Może to jednak dla ciebie nie jest takie ważne.... Zrób przerwę odchudzaniu i wróć do tematu, gdy będziesz gotowy/a 
  • Pokochaj siebie taką/takim, jaką/jaki jesteś. Uznanie faktu, że taka/taki jesteś jest początkiem dokonywania zmian. "Kocham siebie i dlatego chcę pomóc sobie/ mojemu ciału lepiej wyglądać, czuć się itp". Niestety, może się tak zdarzyć, że mimo wysiłków, z różnych przyczyn będzie Ci trudno  pozbyć się nadwagi... i co wtedy? Nadwaga to nie koniec świata. 
  • Jedzenie nie jest wrogiem, ale też nie może być jedyną przyjemnością i jedyną nagrodą, jaką sobie sprawiasz. Warto więc poszerzyć repertuar nagród, jakie sobie dajesz i robić to świadomie np. po wykonaniu jakiegoś zadania czy osiągnięciu celu. 
  • Traktuj siebie z akceptacją i życzliwością, co nie znaczy, że pobłażliwie. Często zadawaj sobie pytanie: "Co jeszcze mogę zrobić dla siebie, by lepiej sie czuć i wyglądać" 
  • Dbaj o siebie, kupuj sobie ładne rzeczy, rób ładną fryzurę i makijaż,  Przestań mówić, że zrobisz to, jak schudniesz. Wbrew pozorom ładny wygląd stanie się motywacją do jeszcze skuteczniejszego odchudzania. 
  • Spróbuj odchudzać się z miłością do siebie, a nie z poczuciem przymusu i terroryzowania swojego ciała i cieszyć się z każdego uzyskanego efektu. 
  • pamiętaj, że odchudzanie sie zimą jest mniej skuteczne i należy używać innych strategii. Nie powinno sie wychładzać organizmu, bo będzie wołał dostarczenia energii, by sie ogrzać. Postawmy wtedy na ruch, który i ogrzeje i odchudzi, a ograniczenia dietetyczne zaplanujmy rozsądnie, najlepiej z dietetykiem (nie z trenerem na siłowni, ten niech zajmie sie treningiem) 
Mam nadzieję, że was niezainspirowanym i dostarczyłam wiele potrzebnej wiedzy :)  To jest proces wymagający trwalych indywidualnie dobranych zmian , a nie konkurs na terroryzowanie siebie.  Teraz pora wcielić ją w czyn w najlepszy możliwy sposób  Życzę powodzenia i zapraszam do kontaktu. Pomogę Ci przejść przez każdy aspekt tej  przemiany 

*********
Jeśli potrzebujesz pomocy dietetyka:
  • nie wiesz, w jaki sposób wprowadzić zasady z powyższego artykułu  w życie, 
  • chcesz przejść na dietę roślinną lub masz kłopoty z jej zbilansowaniem. 
*********
zapraszam na spotkania osobiście lub E-KONSULTACJE przez internet 

Odwiedzaj stronę VegeDietetyka na facebooku, tam czekają na Ciebie nie tylko moje artykuły, ale inne ciekawostki i przepisy

********
Przeczytaj również
KOMU JADŁOSPIS, KOMU PLAN ŻYWIENIOWY 
DIETA ROŚLINNA ODCHUDZA
NIE JEDZ W BIEGU



czwartek, 4 czerwca 2015

JEDZENIE W BIEGU TUCZY I SZKODZI ZDROWIU

Żyjemy w czasach, gdy pośpiech jest uważany za zaletę. Ten, kto się śpieszy, gania, odbiera pięć telefonów na raz jest uważany za człowieka sukcesu. Więcej uwagi wiele osób przywiązuje do tego, jakie paliwo i jaki olej silnikowy potrzebne jest do samochodu niż do tego, jakie "paliwo" potrzebuje organizm. Ludzie rozpoczynając diety mają na myśli raczej dietę odchudzającą. Trudno jest przyjąć do wiadomości że kilka prostych zasad jeśli nie usunie trudności to na pewno spowoduje pozytywne zmiany.

Układ nerwowy człowieka w przybliżonym skrócie dzieli się na tę część która rządzi czynnościami mięśni i świadomymi odruchami (układ piramidowy) i część druga zwana układem autonomicznym dbająca o pracę naszych narządów, na pracę których nie mamy wpływu, pod którą podpięty jest układ pokarmowy. I jest taka zależność: albo człowiek jest w stanie walki lub ucieczki, albo spoczynku i wtedy energia organizmu i krew może być skierowana na procesy trawienne.


Kiedy jemy posiłki w spokoju i o jednakowej porze, organizm jest na to gotowy: ma przygotowane soki trawienne do pracy. 


Kiedy jemy w biegu cała krew idzie do pracy mięśni i układu krążenia i nie ma sił do tego, by zająć sie tym, co wpadło do żołądka.  Kidy pracujemy umysłowo, cała krew idzie do mózgu, by mu ułatwić pracę. To sa proste, odwieczne, atawistyczne mechanizmy. 

Dodajmy jeszcze emocje, te pozytywne i te negatywne. Ile to horrorów, meczy i dzienników telewizyjnych obejrzeliśmy podczas kolacji..., ale też ile wyznań miłości przy owych kolacjach padło....  Już Edgar Cayce mówił, "jeśli chcesz pozbyć sie męża ugotuj mu coś pysznego i zrób podczas jedzenia awanturę... Stres wpływa na procesy trawienia tak bardzo, że można mówić o tym, że to  trawienie uniemożliwia. A przecież mało który zapracowany człowiek je w spokoju i celebruje jedzenie. 


Trzeba wziąść pod uwagę również zegar biologiczny, który nakazuje skończyć jeść przed 19, bo narządy chcą odpocząć. A ludzie wieczorem, kiedy pośpiech opadnie, oglądając bezmyślnie migające obrazy na ekranie co chwile zaglądają do lodówki i szafek z jedzeniem...  Potem są niedobory pokarmowe, bóle brzucha, kamienie jelitowe i choroby przewlekłe.


Dodam jeszcze kilka słów o przeżuwaniu. Przeżuwanie pozwala lepiej poznać smak potrawy i lepiej sie nim nasycić, bo tylko w jamie ustnej są receptory smaku, a im bardziej świadomie poczujesz smak pograwy i nacieszysz sie nim, tym mniej zjesz. 

Enzymy zawarte w ślinie, która wydziela sie często nie tylko na smak i zapach pożywienia, ale także na myśl o nim mają za zadanie strawić przede wszystkim węglowodany, co zapobiega ich fermentacji w jelicie grubym. Zawarty w ślinie lizozym jest antybakteryjny i chroni przed wtargnieciem z pożywieniem różnych drobnoustrojów. Dziala pod warunkiem, że pozwolimy mu zadziałć żując starannie każdy kęs. Stare porzekadlo mówi "Pij swoje jedzenie i gryź swoje picie" Nie oczekuję, ze każdy będzie przżuwany 33 razy jak to każe medycyna chińska, ale chociaż 10 razy. 

Zatem jedzenie w biegu to profilaktyka i chigiena psychiczna i prozdrowotna 
  • Więc n10ie mów, że nie masz czasu zjeść śniadania
  • nie mów, że nie pamiętasz jak smakowała kanapka ze stacji benzynowej, którą jadłeś/łaś jadąc samochodem
  • a potem nie lansuj sie w pracy czy wśród znajomych, że co tydzień jesteś na innej "diecie cud", bo znów kupujesz ubrania o rozmiar większe albo zbyt często odwiedzasz aptekę...
Postanów zmienić swoje nawyki i stosunek do spożywania posiłków i wprowadź w życie nowe zwyczaje
  • Zacznij od jedzenia regularnego co 2.5-3h niewielkich porcji. 
  • jeśli masz problem z ustaleniem ich pory, ustaw przypomnienie w telefonie i komputerze. 
  • korzystaj z przerw śniadaniowych
  • do pracy zabieraj orzechy, owoce suszone, banany, pieczone przez siebie wytrawne babeczki i tortille lub zupkę krem w termosie 
  • Jedz spokojnie, nie oglądaj telewizji, nie czytaj gazety, nie omawiaj trudnych spraw
  • świadomie przeżywaj smak i zapach potrawy
To przecież ludzie wiedzieli kilka setek lat temu i wcale nie straciło na aktualności

Przeczytaj również:

4U - tylko dla Ciebie cztery proste zasady zdrowego odżywiania

*********
Jeśli potrzebujesz porady dietetyka i to na dodatek na diecie roślinnej lub sesji thetaHealing polecam moje E-KONSULTACJE

 ZAPRASZAM NA MOJĄ STRONĘ NA FACEBOOKU



jeśli podobają Ci sie moje treści, zapraszam do wsparcia